• Wpisów:207
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 17:18
  • Licznik odwiedzin:24 445 / 962 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ohayo!

Czy czujecie już lato ? Ja tak. Słońce świeci, jest ciepło, ptaki śpiewają, wszystko kwitnie i zielenieje...mucha mi właśnie lata po pokoju. Od razu chce mi się żyć. Już na horyzoncie widać wakacje. XD Tak, naprawdę jeszcze tylko 2 miesiące szkolnej męki. Wczoraj była u mnie pierwsza burza. Było tylko kilka słabych piorunów, a bardziej lało. W każdym razie była. Nie będę się rozpisywać w tym poście bardzo, bo chyba nadchodzi kolejna burza. Chwilami grzmi i zrobiło się tak ciemno.W poniedziałek z przyjaciółką byłam na rolkach. Jedynie w tym wszystkim mnie denerwuje to, że rano trzeba ubrać się w bluzę, a gdy wracam z szkoły jest gorąco. Kto z was jadł już loda ?

Wczoraj zrobiłam recenzję anime ''Shigatsu wa kimi no uso''. Świetna i wyjątkowa według mnie seria. Wobec niej nie mam żadnych zarzutów. Może jedna rzecz na końcu nie została wyjaśniona, ale można to pominąć. Na początku tego filmiku nie słychać mnie dobrze, trzeba się niestety wsłuchać by mnie zrozumieć. Potem jest już super. Mam nadzieję, że jednak oglądniecie go do końca.
 

 
Hejka!

Tak, jak wam zapowiadałam w ostatnim poście zrobiłam mangowy update. W nim pokazuję wszystkie swoje szczęścia z marca. XD


Poza tym niedawno kupiłam sobie antyramę specjalnie na mój plakat z Horimiya. Teraz wisi sobie nad moimi mangami. Trochę to wygląda jak jakiś ołtarz. XD Byłam zaskoczona jej lekkością gdy ją niosłam z sklepu do domu. Po rozpakowaniu jej z folii i styropianu okazało się, że nie jest zrobiona z szkła, lecz z plastiku.



Jeszcze sobie kupiłam 2 lakiery z AVON. Jeden żelowy, a drugi zwykły. Ten pierwszy już od dawna mi się podobał. Ma bardzo ładny kolor. Jest to taki wampirzy, krwisty czerwień. Fajne w nim są jeszcze takie przechodzenia odcieni tej czerwieni. W jednym miejscu jest prawie czarny, a w innym czerwony. Lakier ten jest teraz moim ulubionym. Drugi to taki błękitny. Ten też jest spoko, ale mniej mi się już podoba.



Na koniec tego posta chciałam wam ogłosić, że jestem już z wami 400 dni ! Dziękuje wam za ten wspaniały czas.
 

 
Ohayo!

Dziś nie byłam w szkole, bo jestem chora. Choć najgorsze już chyba za mną. W niedzielę wielkanocną jak zawsze ja z swoją rodzinką pojechałam do babci na cały dzień. Oczywiście była wyżerka i oglądaliśmy papieża itd.. XD Wszystko co tam było do jedzenia w ogóle nie zjadłam albo tylko tak spróbowałam. Dlaczego ???? Miałam cholerną gorączkę 39 stopni, bolało mnie gardło (prawie nic nie mówiłam), bolały mnie wszystkie mięśnie i głowa, było mi raz mega gorąco, a raz przechodziły mnie z zimna ciarki ! Siedziałam przykryta kocami. Ten dzień był beznadziejny. Prosto od babci pojechałam do lekarza na dyżur. Oczywiście dostałam antybiotyk. Gdy już byłam w domu poszłam spać, bo byłam bardzo słaba. Na drugi dzień było już lepiej, ale wciąż bolało mnie bardo gardło. Krótko mówiąc miałam zepsute święta. Mam nadzieję, że wam one minęły dużo przyjemniej.

Wczoraj nagrałam filmik, w którym pokazuję swoje rysunki w stylu manga oraz przybory plastyczne, które najczęściej używam. Chyba wszystko wam już pokazywałam, tylko każdą rzecz w osobnym poście już dawno temu. Ale jeśli ktoś chce ponownie zobaczyć moje obrazki lub ich jednak wszystkich nie widział to zapraszam do oglądania.


Dziś byłam w empiku i kupiłam sobie moją pierwszą mangę z gatunku horror. Miałam i dalej mam wątpliwości czy dobrze zrobiłam kupując ją. Ja to takie strachajło jestem jeśli chodzi o horrory. Boję się to czytać. XD Więcej wam o niej nic nie zdradzę. Przed nią jeszcze kupiłam sobie kilka innych mang prawie 2 tygodnie temu. Wszystko to wam pokażę w update, który powinnam nagrać do tej niedzieli. Filmik ten będzie prawdopodobnie w następnym wpisie.
 

 
Hejka!

Nie wiem jak u was, ale u mnie jest wspaniała pogoda na pójście z koszykiem do kościoła. To był oczywiście sarkazm. Od rana u mnie pada deszcz, czasem są jakieś przerwy między opadami, a tak to leje, leje i jeszcze raz leje. Poza tym jest zimno, niebo zachmurzone i szaro. Nie czuję tych świąt. Do tego jeszcze dziś się obudziłam z bólem gardła. Żadne tam tabletki do ssania mi nie pomagają, cały czas mnie boli. Jeszcze idę na rezurekcję do kościoła na godzinę 20. Pewnie będzie to trwało z 2 godziny. Jak znam życie pewnie będę miała tam chwile, kiedy będę musiała walczyć z lecącymi mi oczami. Ciężko jest nie zasnąć w kościele z pogaszonymi światłami, siedząc w cieple i słuchając wielu czytań o tej porze. Teraz tytułowa sprawa. W końcu zabrałam się za recenzję mangi ''Opowieść Panny Młodej''. Pierwszy raz zrobiłam recenzję w formie filmiku. Jestem z siebie taka dumna. XD Myślałam, że wyjdzie dużo gorzej. Ta moja skromność. Krótko mówiąc polecam wam te serie z całego serca. Dlaczego ? Dowiecie się tego z poniższego filmiku.


Na koniec chcę wam złożyć wielkanocne życzenia. Życzę wam spokojnych, zdrowych i radosnych świąt. Chcę byście ten czas spędzili z bliskimi wam osobami.

 

 
Ohayo!

Dziś przychodzę do was z anime tagiem. Myślę, że jest to fajne, tak jak manga tag. Kompletnie nie wiedziałam jak go zrobić. Na początku zrobiłam prezentację. XD Zostałoby tak, gdybym nie odkryła przypadkiem jak się robi film z obrazkami i samym głosem autora. Miłego oglądania.


Ostatnio wam pisałam o tym, że chcę zmienić posty ''podsumowanie miesiąca'' lub całkiem je zlikwidować. Po moim długim zastanawianiu się oraz waszych radach doszłam do tego, że ''podsumowania miesiąca'' dalej będą. Różnice są takie:
-skrócę je do tylko 4 kategorii, związanych wyłącznie z mangą i anime (inne kategorie w tych tematach może jeszcze wymyślę)
-będą one raczej w formie filmików, a nie takich mega długich postów jak to zawsze było
-będą one nie co miesiąc, lecz co 3 miesiące (dlatego te wpisy nie będą się już nazywały ''podsumowanie miesiąca'', a '' podsumowanie kwartalne'' )

Liczę na to, że dalej będziecie z zaciekawieniem czytać, no teraz już chyba oglądać te podsumowania. Taki wpis pojawi się prawdopodobnie w kwietniu. Będzie to podsumowanie stycznia, lutego i marca. Styczeń już podsumowywałam, ale jego również wezmę jeszcze pod uwagę.

Tak, a propos miesięcy. Marzec jak na wiosenny miesiąc jest paskudny. Prawie w ogóle nie ma słońca. Ja chcę wiosnę !
  • awatar SugarFirefly: Też chcę już ciepłych dni i kwitnących wiśni :D
  • awatar Abstrakcyjny blog: jestem za tym pomysłem, chociaż nie uważam, aby poprzednie podsumowanie miesiąca było złe, bo moim zdaniem czytało się je dobrze, chociaż faktycznie niektórych może zrazić ta długość...
  • awatar Życie Skay: bardzo fajnie przemyślane, na pewno twoje podsumowania będą bardziej czytane
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka!

Kilka dni temu narysowałam niedźwiedzia. Podczas jego powstawania, co jakiś czas robiłam mu zdjęcia. Z nich zrobiłam film. Możecie go tutaj oglądnąć:


Druga sprawa dotyczy postów na moim blogu nazywanych ''podsumowaniem miesiąca''. Zauważyłam, że one mają mało komentarzy albo w ogóle ich nawet nie mają i mało osób je czyta. A przy tych wpisach muszę się trochę napracować. Chyba na nie poświęcam najwięcej czasu. Mam zamiar je skrócić, czyli będą tylko kategorie związane z mangą i anime, a nie jeszcze jakieś zakupy, sny, piosenki itd.. Jeżeli tego nie zrobię, to całkiem je zlichwiduję. Pytam czy te wpisy was interesują i co powinnam zrobić ? Proszę o szczerość. Chciałabym wiedzieć czy jest sens mojego pisania jednego posta ponad godzinę dla tylko kilku lub zero osób.
  • awatar Asumi10: @Mangowy świat Ashley: @Życie Skay: Wielkie dzięki za rady. Na pewno z nich skorzystam. :D
  • awatar Mangowy świat Ashley: To, że ktoś nie komentuje nie oznacza, że nie czyta tego co napisałaś. Osobiście lubię takie posty :) Pisz to co uważasz za dobre. Ja nie pisze podsumowań miesiąca, bo nie jestem zbyt na bieżąco ze wszystkim, a nie mam czasu by po nocach siedzieć i nadrabiać. Nie rób nic na siłę, takie podsumowanie może być nawet co 2-3 miesiące, lepiej mniej a konkretnie ;)
  • awatar Życie Skay: @Asumi10: w sumie to byłby naprawdę świetny pomysł takie podsumowanie w filmikach. Chociaż pisane chyba więcej osób zauważy i przeczyta, a filmiki to nie wiadomo kto je naprawdę wyświetli o poogląda (mówię to z doświadczenia, bo wiele osób pisze, że pooglądało jakiś tam filmik, a w rzeczywistości to tylko pusty komentarz)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ohayo!

Już się lepiej czuję. W tej chwili męczy mnie kaszel i trochę katar. Wczoraj przyszło do mnie moje zamówienie z Yatty. Oczywiście nagrałam unboxing. Jest on drugi z kolei na moim kanale i myślę, że ten jest dużo lepszy od tego pierwszego. Nie stresuję się już tak bardzo i nie przejęzyczam się ciągle. Tym razem zrobiłam sobie statyw, dzięki czemu przez większą część filmiku obraz się nie trzęsie i jest dobrej jakości. Zapraszam do jego oglądania.


W piątek prawdopodobnie jadę po kolejne nowe mangusie do empika.
Taka sprawa jeszcze na koniec. Czy tylko u mnie tak się dzieje od jakiegoś czasu, że jak klikam ''pokaż wszystkie'' komentarze, to nie widać ich tekstu tylko same buźki po pokazaniu wszystkich. Poza tym jeszcze czasem mój nowy wpis nie pojawia się na stronie głównej pingera. Ten pinger jest do kitu ! >
  • awatar SugarFirefly: Pinger potrafi wkurzyć :P Ja ostatnio tez nakupowałam mang, obecnie siedzę i je czytam :D (z przerwą na komputer, oczywiście). Zdrówka życzę!
  • awatar *Mordka*: Ja tam lubię Adventure Time :D
  • awatar Asumi10: @.Guciowata.: Dzięki. :D Dasz linka do twojego bloga na bloggerze ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejka!

Tak, jak napisałam w tytule jestem przeziębiona. W czwartek wieczorem zaczęło boleć mnie gardło, a na drugi miałam jeszcze trochę katar. W sobotę to mnie całkiem rozłożyło. Od wczorajszego rana co w chwilę muszę smarkać. Katar mnie zalewa, że tak to ujmę. XD Kaszlę, mam chrypkę przez co mam niski ochrypły głos. Poza tym jestem ogólnie słaba, czuję się jakby przejechał mnie walec i kręci mi się w głowie. Krótko mówiąc mam dość. Do szkoły jutro nie idę. Muszę się jak najszybciej wykurować, bo w czwartek mam bierzmowanie, a nie chcę iść z tym czerwonym nosem od wycierania. Pocieszające jest to, że moja paczuszka z yatty przyjdzie już jutro. Bardzo bardzo się cieszę. Nie mogę się doczekać. Więc możecie się w najbliższych dniach spodziewać unboxingu na moim kanale https://www.youtube.com/channel/UC49LvZkDSyDljNi4pQ5ox9g . Wstawię go oczywiście tutaj na blogu. A teraz ta nieszczęsna recenzja ''SAO''. Chciałam ją zrobić w formie filmiku, ale nie wiem jak zrobić, by były obrazki z neta z tego anime lub opening np leciał, a ja mówiła tylko. Mam nadzieję, że kumacie o co mi chodzi. Będę kombinować do skutku.

''Sword Art Online'' sezon 2 ma 24 odcinki. Jest to anime przygodowe, akcja i fantasy.

W tym sezonie Kazuto Kirigaya, czyli Kirito dostaje zlecenie. W grze o nazwie ‘’Gun Gale Online’’
jest tam gość w masce i czarnej pelerynie, który zabija najlepszych graczy. Wszystko byłoby normalne, ale jego ofiary nie tylko tracą życie w grze, ale jednocześnie w realu. Nasz Kirito musi zdemaskować tego zabójcę i rozwiązać jak on to robi. Więc opuszcza grę ‘’Alfheim Online’’, swoją dziewczynę Asune i grupę przyjaciół. Staje się graczem ‘’Gun Gale Online’’, z niewiadomych przyczyn jego awatar ma długie włosy, przez co wygląda jak dziewczyna. To mu pomaga się zaznajomić z Sinon, która jest jednym z najlepszych graczy. Te długie włosy większości się nie podobają, ale jak dla mnie są ok, można się do nich przyzwyczaić, a zresztą sama miałam z tego ubaw. W tym czasie trwają zapisy do turnieju Bullet of Bullets, które mają wyłonić najlepszego gracza.

Ta pierwsza część drugiego sezonu mi się podoba, oglądałam ją zza ciekawieniem. Klimat jest tajemniczy i jest wiele zagadek. Trzyma w napięciu. Lubię postać Sinon, nie jest jakąś tam lalunią w opałach. Wiele przeżyła, jej przeszłość jest interesująca. Przykład z niej powinna brać Asuna, bo ona moim zdaniem jest za miękka.

Druga część drugiego sezonu SAO jest zdecydowanie gorsza. Porównując 1 część z 2 to jedna wielka przepaść. Kirito już wraca do byłej gry ‘’Alfheim Online’’. Tam nowym graczem staje się Sinon. Niepotrzebnie, ponieważ służy ona tylko jako tło. Prawie nic nie mówi. Kirito, Sinon i reszta haremu, pomijając tutaj Kleina wyrusza na poszukiwanie legendarnego miecza Excalibur. No właśnie, ten harem mnie mega denerwuje. Wszystkie przedstawicielki płci pięknej lecą na Kirito. Denerwuje mnie jeszcze, to że zawsze Kirito musi być najlepszy, on prawie zawsze wygrywa i wszystkich ratuje. To już jest nudne. W drugiej części poznajemy bardziej Asune, co według mnie jest plusem. Pojawia się Yukki, która jest dla mnie ciekawym i sympatycznym bohaterem.

Grafika dla mnie jest świetna. Postacie są średnie, ale za to są dopracowane tła. Możemy zobaczyć wiele miejsc: opuszczone miasta, pustynie, kolorowe i piękne krajobrazy. Animacja jest płynna. Walki są na tak samo wysokim poziomie jak w 1 sezonie.











Muzyka wypada tutaj trochę gorzej. Openingi mają dobrą grafikę i muzykę. Przyznam, że bardzo spodobał mi się 1 opening. Endingi są średnie, bez szału. Na muzykę w tle nie zwróciłam uwagi. Jest i tyle.

1 opening:

2 opening:

2 opening (2 wersja, są nowe postacie, które zastępują stare):

1 ending:

2 ending:

3 ending:

‘’Sword Art Online’’ sezon 2 trochę mnie rozczarował. 1 sezon oglądałam z fascynacją. Natomiast 2 bardzo mi się ciągnął, oglądałam to miesiąc. Zwłaszcza zmuszałam się do oglądania 2 części odcinków. Oczekiwałam czegoś więcej. Osoby, które nie oglądały 1 sezonu, to niech się za to nie zabierają. Polecam to tylko fanom ‘’Sword Art Online’’, choć oni mogą nawet nie przetrwać tych 24 odcinków albo ledwo je przeżyć. Tego przykładem jestem ja.

Liczę na to, że komuś pomogłam rozwiązać dylemat : czy to oglądać czy nie ?
Paaaa!
  • awatar Asumi10: @Życie Skay: Dziękuje. :D
  • awatar Życie Skay: Pierwszy sezon SAO straszliwie mi się podobał, natomiast gdy zaczęłam oglądać drugi uznałam, że strasznie mu brakuje do pierwszego. Zatrzymałam się chyba na 5 odcinku, dla mnie to było nudne, ale chyba najgorsze dla mnie było to, że było tam za mało Asuny, a przecież ona i Kirito to najcudowniejsza para i Asuna powinna tam być z nim. Po za tym jakoś nie mogę się przyzwyczaić do Kirito w długich włosach... A tak a propo zdrówka życzę
  • awatar Asumi10: @Arabeska - MaraShilly: Ty również wracaj do zdrowia ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ohayo!

Wczoraj miałam bardzo zabiegany dzień, więc dziś napisałam tego posta. Szkoła, zajęcia z j. angielskiego i wolontariat. Wstałam już o 5:30 i wróciłam do domu po tym wszystkim dopiero o 18. Byłam zmęczona, ale i tak ten dzień był bardzo dla mnie miły. Dostałam dwie 5 z chemii, spotkałam dużo fajnych osób na ulicy i złapałam bardzo dobry kontakt w końcu z ludźmi z wolontariatu. Jestem do teraz szczęśliwa. Poniedziałek również był super, ale nie aż tak. Na pewnej przerwie poszłam do toalety z koleżanką (tak, wiem ta moda chodzenia do WC z koleżankami XD ) . Gdy wracałam już, zobaczyłam na korytarzu wśród ogromnego tłumu ludzi dziewczynę, która czytała mangę ''Służącą Przewodniczącą'' tom 9. Zaczęłam skakać ze szczęścia i chciałam się z nią od razu zaprzyjaźnić. Niestety wstydziłam się do niej zagadać i nie wiedziałam jak. Potem na kolejnych lekcjach cały czas się uśmiechałam jak chora psychicznie i mówiłam do siebie : ale super, jak ja się bardzo cieszę itd..



Później wszystkich pytałam jak złapać z nią kontakt. Nawet na to pytanie odpowiedzi szukałam w necie. XD Mam zamiar do niej zagadać na temat tej jej mangi przy dobrej okazji. Liczę na to, że się mnie nie wystraszy, nie zrobię z siebie idiotki i coś z tego wyjdzie. Mangą i anime interesuję się rok, zawsze byłam sama i wreszcie jakiś otaku ( wiem, to określenie jest obraźliwe w Japonii, ale tutaj tak w skrócie pisze o osobie lubiącej M&A). Trochę mam wątpliwości czy to czasem nie była kogoś innego manga albo tylko tą jedną czyta wyjątkowo... Jeśli ktoś z was ma dobry pomysł jak do niej zagadać, zaprzyjaźnić się z nią i w ogóle zbadać to czy tylko czyta tą jedną mangę czy tak samo świruje jak ja ( codziennie oglądam anime, oglądam filmy o mangowych kolekcjach i unboxingach, słucham muzyki z anime, porównuję niektórych ludzi do postaci z mang oraz anime...ciągle tylko myślę o rzeczach związanych z japońskim komiksem i anime ! ), to niech napisze w komentarzu. Będę wdzięczna.



Zmieniając tak na koniec temat. Wczoraj wieczorem zrobiłam zamówienie na yatta.pl. Miałam zrobić je za około 2 tygodnie i to takie duże, ale zachęciła mnie wczoraj śliczna darmowa przypinka z ''Toradory'' (z okazji Dnia Kobiet, jeśli wczoraj złożyłeś w ich sklepie zamówienie o min. wartości 25 zł, to dostajesz tą przypinkę free). Nie zamówiłam wszystkiego co chciałam, bo nie miałam wystarczająco dużo kaski i nie było jeszcze tak w ogóle niektórych rzeczy w ich sklepie. W każdym razie te rzeczy, które nie zamówiłam teraz, a chciałam kupię za jakieś 2 tygodnie. Zamiast jednego wielkiego unboxingu, będą 2 mniejsze. Teraz tylko czekać. Ciekawe czy będę czekała tydzień (jak ostatnio) czy miesiąc (jak z pierwszą u nich moją paczką) na przesyłkę. Oby ta pierwsza opcja.

  • awatar Gość: A co do tego jak zagadać najpierw poczekaj aż znowu będzie czytać albo po prostu -cześć mam pytanie jak to manga bo też czytam manga (a potem jakoś ciągnąć temat) (Jeśli nie będzie miała jej przy sobie ) -hej w poniedziałek zauważyłam że czytasz mange, jak się nazywała czy coś w tym stylu ;)
  • awatar Hajsowniczka_Gimpera: nie wiem do jakiej szkoły chodzisz (ja do gimnazjum) ale albo ja albo moja kol (pożyczyłam jej) niedawno czytałyśmy na korytarzu tę mange :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejka!

Nie będę się rozpisywać, bo jestem bardzo zmęczona. Boli mnie głowa, oczy i kręgosłup. Siedziałam prawie 3 godziny bez przerwy, patrząc na ekran. Montowałam nowy film. Jest to Manga TAG. Już kiedyś go tutaj robiłam, ale teraz zrobiłam specjalnie na you tube. Jeśli ktoś chce to obejrzeć, to ma tutaj: .

Chciałam nagrać recenzję 2 sezonu ''Sword Art Online'', ale nie miałam na to warunków. Byłam czymś ciągle zajęta, a jak już miałam czas wolny, to ktoś co chwile do mnie przychodził i do tego jeszcze wiercili nad moim mieszkaniem. Następnym filmem musi już być ta recenzja. Lecę już, bo oczy mnie aż trochę pieką.
 

 
Ohayo!

W piątek przyszło do mnie moje pierwsze zamówienie z sklepu Komikslandia. Rozpakowywanie tej paczki możecie zobaczyć w poniższym filmiku. Jest to mój właśnie drugi filmik na youtube. Jest on trochę lepszy od tego pierwszego. Zrobiłam intro, wyciszyłam trochę muzykę, dzięki czemu lepiej słychać mój głos oraz zweryfikowałam swoje konto na youtube, przez co mogę robić własne, niestandardowe miniaturki (obrazek filmu, przed jego odtworzeniem, ja np. mam tutaj Futabe z mangi/anime ''Ao Haru Ride''. Jednak dalej uważam, że jeszcze dużo brakuje mi. Mniej, ale wciąż się stresuję, plącze mi się język.


Chcę zrobić ''manga tag'', ale przeszkodą do tego jest statyw. Gdybym miała kamerę to bym ją postawiła na jakimś pudełku lub książkach, ale ja kręcę komórką. Będę główkować i bawić się w Boba budowniczego nad statywem. Mam nadzieję, że wyjdzie mi oraz przy tym nie ucierpi moja komórka. XD Kolejnym pomysłem na już filmy, a nie tylko 1 film, jest seria rysunkowa. Chcę nagrać jak rysuję, oczywiście bym to przyspieszyła. Tylko nie wiem jak to zrobię. I tu znów brakuje mi statywu czy jakiejś podpórki. Będę musiała kombinować.

W sobotę strzygłam mojego psa. Zeszło nam 3 godziny z jego kąpielą. Przez ten czas Jackie cały czas się trząsł ze strachu, ponieważ boi się maszynki. Musiałam go cały czas trzymać, bo inaczej by się wiercił albo uciekłby. W całym pomieszczeniu było jego pełno włosów, śmialiśmy ,że można by z tego zrobić poduszki lub rękawiczki. XD Mieliśmy dość, ale się opłacało.

Tu jeszcze nie ma ostrzyżonej głowy, więc wygląda nieproporcjonalnie. XD


Po strzyżeniu jest zupełnie inny pies, nie do poznania. Wcześniej wyglądał jak baran, a teraz z niego taka chuda sierota. XD



To wszystko w tym wpisie. Pa pa.
 

 
Hejka!

Właśnie dziś mój blog obchodzi swoje pierwsze urodziny !!! Nie mogę uwierzyć, że tak długo wytrwałam w tym co robię. Założyłam go 28 lutego 2015 roku wieczorem, spontanicznie. Przez ostatnie 365 dni każdego dnia myślałam o blogu. Oczywiście początki były trudne, prawie nikt nie komentował moich pierwszych wpisów, a w jednym dniu było tylko kilkanaście wejść. W kwietniu/maju brakowało mi pomysłów na posty, ale potem jakoś z tego wyszłam. Kolejny i jak na razie ostatni kryzys był w wrześniu/październiku. Wtedy większość wpisów była byle jaka i bez sensu, stawiałam na ilość, a nie jakość. Później znów wyszłam z tego bez szwanku. Najważniejsze jest to, że przez ten cały czas was nie opuściłam. Lubię pisać bloga, gdybym nie lubiła to bym przestała. Bez was mój ten mały światek dawno by nie istniał lub byłby opuszczony.

DZIĘKUJE !

15 941 wyświetleń
195 wpisów
73 obserwujących



Przez bloga zmieniło się trochę w moim życiu. Moja samoocena i pewność siebie dzięki wam wzrosła. Cieszę się, że mogę tworzyć rzeczy, które innych ciekawią i się im podobają. Poza tym ćwiczę swoją ortografię i pisanie, więc prowadzenie bloga jest edukacyjne. XD Dziś nie tylko mija rok mojego bloga, ale też w lutym w tamtym roku zaczęłam interesować się mangą i anime. Oj, to akurat bardzo zmieniło moje życie. XD Przez ten cały rok moją głowę codziennie wypełniały myśli o mandze i anime. 2 lata temu wyśmiałabym kogoś kto by mi powiedział, że będę mieć kolekcję mang składającą się z 76 tomów, będę mieć w pokoju pełno gadżetów z chinolami (jak to mówi na postaci z mang i anime moja przyjaciółka XD ) i oglądać anime. Na początku temat M&A był dla mnie kosmosem. Nie miałam pojęcia, jak i gdzie szukać dobrych dla mnie anime, gdzie kupować mangi i gadżety związane z tym, co to w ogóle jest shoujo, shounen, yaoi itd. ??? Oczywiście, nie uważam się za eksperta w tej dziedzinie, ale myślę, że moja wiedza się w tej kwestii duuuużo zwiększyła. Po tym roku weszłam, że tak to ujmę na wyższy poziom. Czyli zaczęłam nagrywać filmy na YouTube. Jestem w tej chwili tym wszystkim podekscytowana. Podobnie jak na początku z tym blogiem, nie wiem jeszcze wszystkiego w kwestii technicznej. Np. przy pierwszych wpisach tutaj miałam problem z dodaniem filmu lub zdjęcia do posta, a kody CSS ogarnęłam dopiero w lecie. Dla tych co przegapili wpis o moim kanale na YouTube mają tu linka do tego właśnie kanału: https://www.youtube.com/channel/UC49LvZkDSyDljNi4pQ5ox9g



W tamtym roku bardzo chciałam jechać na konwent mangowy Magnifickon. Niestety, nie przekonałam do tego swoich rodziców. W tym roku mam nadzieję, że będzie inaczej. Jest małe światełko w tunelu, ale się nie nastawiam, bo nie chcę być rozczarowana. Z tej okazji zmieniłam trochę wygląd bloga. Jest on zrobiony na motyw anime ''Sword Art Online''.

Mam wielką nadzieję, że za równiusieńki rok będę mogła po raz drugi zrobić taki wpis i będę się się rozwijać w blogowaniu. Liczę na to ,że spędzimy razem kolejne 12 miesięcy. Wy też trwajcie w tym. Naprawdę fajnie jest tutaj napisać o rzeczach, które się lubi osobom z tym samym zainteresowaniem. I nie wstydźcie się tego. Oczywiście nie mówię wam byście mówili wszystkim dookoła, że ma cie bloga. Tylko jeśli ktoś się o nim dowie i mu się to nie podoba to jego problem. Nie zawieszajcie i nie usuwajcie ich wtedy. Nie martwcie się tym co inni o was myślą. Ważne jest to byście wy byli zadowoleni !

Dziękuje za przeczytanie tego posta i jeszcze raz za ten rok.
  • awatar ♥Yuuko♥: Jeju gratuluje :D ^^ ♥ Życzę ci dalszych osiągnięć w prowadzeniu bloga i jak najwięcej obserwujących :DD Tak samo jak subów na kanale ^w^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ohayo!

Dziś dzwonił do mnie kurier. Powiedział, że jutro przyjedzie do mnie z przesyłką. Skoro teraz nie mogę zrobić unboxingu, to w takim razie zapraszam was na podsumowanie stycznia. Tak, stycznia, dobrze przeczytaliście. XD Już niedługo będzie pora na robienie podsumowania lutego. Było wiele przeszkód, ale w końcu udało mi się za to zabrać.

PODSUMOWANIE MIESIĄCA - STYCZEŃ

Moje mangi z stycznia:


Manga miesiąca:


Jest nią 4 tomik ''Strażnika Domu Momochi''. Jest on nieco inny od pozostałych 3. Mamy tu ciekawe wątki, gdzie jest akcja i tajemnice. Tradycyjnie jest cudna obwoluta, nie mogę się na nią napatrzeć.Tom ten przeczytałam za jednym razem.

-----------------------------------------------------------------------------------
Anime, które oglądnęłam w styczniu:

-''Sword Art Online'' (1 sezon)



Niestety, oglądnęłam za cały miesiąc tylko 1 anime. Myślę, że to dlatego, bo miało aż 26 odcinków. Dla mnie to dużo, a dla kogoś mało. Ja zazwyczaj oglądam anime, które ma kilkanaście odcinków. Mimo, że tylko jedno, SAO jest super anime. Z wspaniałą grafiką, przepiękną muzyką i interesującą fabułą. Są sceny spokojne, uczuciowe, ale też trzymające w napięciu. Wszystkim je polecam. Obecnie kończę tego anime 2 sezon.

-----------------------------------------------------------------------------------

Zakup miesiąca:
Nic sobie nie kupiłam... Dobra, poprawka, wszystkie swoje pieniądze w tamtym miesiącu wydałam na powyższe mangi. Oczywiście, tego nie żałuję. Uwielbiam je. XD

-----------------------------------------------------------------------------------

Piosenka miesiąca:

Ma już ona kilka miesięcy, ale ja ją pierwszy raz dopiero usłyszałam w reklamie chyba Jeepa. Od razu wpadła mi w ucho. Musiałam ją mieć na komórce, by potem ją sobie odtwarzać w kółko. Wpisałam w internecie ''piosenka z reklamy jeepa'' i bez problemu mi wyszło, to co chciałam. Czyli jest to utwór X Ambassadors nazywający się Renegades.

-----------------------------------------------------------------------------------

Sen miesiąca:
W grudniu nie zapamiętałam żadnego snu, ale za to w styczniu miałam ich mnóstwo. Nie wiedziałam, który wybrać. Sen stycznia jest głównie o moim psie. Poszłam z tatą do pobliskiego sklepu Biedronka. Było to przed Bożym Narodzeniem, ponieważ było bardzo dużo zabawek. Chodząc sobie po sklepie, zauważyłam pieski/roboty sterowane. Kiedy się do nich zbliżyłam, zobaczyłam psa zabawkę identycznego jak mój pies. Wyglądało to, tak jakby ktoś uśpił zwierzę, ułożył jego ciało w pozę siedzącą i wsadził do pudełka. Był to widok dziwny i trochę straszny, jakby wypchany pies. Zawołałam tatę i on podobnie zareagował na ten widok. Postanowiliśmy go otworzyć. Po otwarciu pies się nagle obudził, zaczął skakać po nas i merdać ogonem. Był szczęśliwy, że odzyskał wolność. Stwierdziliśmy, że to muszą być prawdziwe psy, tylko coś im zrobili, by były takie jak się podoba dziecku.

Przy okazji najnowsze zdjęcie mojego pieska:


-----------------------------------------------------------------------------------

Ciekawostka:
Według rankingu, jaki opracowała Europejska Agencja Ochrony Środowiska, 6 na 10 najbardziej zanieczyszczonych miast znajduje się w Polsce. W "brudnej" dziesiątce znalazły się: Kraków, Nowy Sącz, Gliwice, Zabrze, Sosnowiec, Katowice.

-----------------------------------------------------------------------------------

Smak miesiąca:



W styczniu jadłam dużo tej pizzy. Uwielbiam ją. Myślę, że jest najlepszą pizzą mrożoną. Ma dobre ciasto, pyszny sos i dużo składników. Moją ulubioną jest ta z salami, ona jest chyba ostra. Moja siostra po każdym jej kęsie, brała przynajmniej jeden łyk wody. XD W sumie to pizza jest moją ulubioną potrawą.

-----------------------------------------------------------------------------------

Kończę już, bo mój pies chce iść na wieczorny spacer.
Paaa!
  • awatar Abstrakcyjny blog: SAO to moje naj naj naj anime, moim zdaniem jest niesamowite, zdumiewające, cudne i oglądałam to milion razy a nadal mi się strasznie podoba
  • awatar *Mordka*: Jednak zrobiłaś podsumowanie :D Nie jesteś jedyną, co te piosenkę zna od stycznia. Ja o niej wiem dzięki dzięki Eska TV xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejka!

Wróciłam już dawno z rekolekcji. Bardzo na nie nie chciałam jechać, a było bardzo fajnie. Może kilka rzeczy mi się nie podobało. Było zupełnie inaczej niż myślałam, oczywiście w pozytywnym znaczeniu.Nie będę opowiadać wam co tam było, bo wtedy post byłby bardzo długi.

Jakiś czas temu założyłam sobie kanał na youtube. Nie dodawałam tam filmów, bo nie miałam czym nagrywać, nie wiedziałam co nagrywać, ja się do tego nie nadaje itp.. W Sylwestra kupiłam sobie komórkę, która nagrywa filmy w jakości HD. Oczywiście, to nie to samo co kamera, ale od biedy będzie. Nastawienie też do tego zmieniłam. Chciałam już coś nagrać w styczniu, ale nie miałam żadnego fajnego programu. Kilka dni temu jednak odkryłam, że na laptopie mam movie marker'a. Wczoraj nagrałam pierwszy film i go trochę urozmaiciłam właśnie w tym programie. Dla mnie ten program to jakaś czarna magia, ale uczę się. XD W pierwszym filmie jest taki początek organizacyjny, a potem pokazuję moją kolekcję mang. Na razie nie pokażę swojej twarzy, ale możecie usłyszeć mój głos. Jest on trochę inny w realu. Wybaczcie mi mój stres i te resztki po bazgrołach na mojej dłoni. XD . Muszę się oswoić z kamerą. Dobra, to chyba wszystko na ten temat. Mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać na youtube. Jak to prawie każdy youtuber mówi na końcu filmu: subskrybujcie, dawajcie łapki w górę i komentujcie itd.. I


Jeszcze jedna sprawa z tym związana. Jutro prawdopodobnie przyjdzie do mnie paczka z komikslandi. Nagram na pewno unboxing. Tutaj wpis będzie w formie chyba tego filmiku. Nie ma sensu moim zdaniem pisać to wszystko jak zrobię film. Jeśli pomysł wam się nie podoba, to napiszcie w komentarzu. Jest to dla mnie ważne.

*Miałam wczoraj zrobić podsumowanie miesiąca, ale wczoraj z domu wyszłam przed 8 i wróciłam do domu dopiero o 17, bo byłam po szkole u lekarza. Potem jeszcze musiałam się pouczyć, a gdy miałam czas wolny, to tata zabrał mi komputer. Z laptopa mogłam skorzystać o 20. Nie chciało mi się już wtedy pisać. Zaplanowałam sobie, że dziś napiszę to podsumowanie miesiąca. Dziś do domu też wróciłam późno po południu, nauka i znów tata mi zabiera komputer. Będzie oglądał skoki. Nie wiem czy w ogóle jest sens robić to podsumowanie. Zobaczę.
Paaa !
  • awatar sonnyAnn: Też mam kanał, zerknij do mnie, napisz coś od siebie jeśli cię zainteresuje a ja nie pozostanę dłużna :) Link leci: https://www.youtube.com/channel/UCiptT3nPDLSUNAmd6gHgqPg
  • awatar Asumi10: @♕Kaguya♕: @Lovely Mess: Dziękuje. :D
  • awatar Uzumaki: Bardzo fajny filmik ;* napewno bede wspierac twoj kanał :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Ohayo!

Na początek takie info. Kolejny wpis powinien być, gdzieś tak w piątek/sobotę. Niestety go nie będzie w tym czasie, bo wyjeżdżam. W tym roku będę miała bierzmowanie i ksiądz/opiekun bierzmowanych z mojej parafii wymyślił sobie, że na zakończenie zrobimy sobie wyjazd. Oczywiście to nie wycieczka, a z resztą w lutym ?! To będą rekolekcje, będziemy spać w jakimś ośrodku, gdzie są sami księża i siostry zakonne. Zgaduję, że będziemy się cały czas modlić, śpiewać jakieś pieśni itd.. Do tego jeszcze trzeba sobie za to wszystko zapłacić. Kompletnie nie chce na to jechać. Ja tam prawie nikogo nie znam i nie chce znać... To będzie jedna wielka strata czasu i pieniędzy. W piątek wrócę do domu ze szkoły i zaraz muszę lecieć na autobus.Wrócę dopiero po południu w niedzielę. Najgorsze jest to, że na poniedziałek i wtorek mam mnóstwo mnóstwo nauki : sprawdzian z geo. mapa (tego jest naprawdę dużo), wypracowanie na j. pl. , kartkówka z j. ang. słówka, chyba jeszcze sprawdzian z chemii i do tego jeszcze są lekcje, na których można być pytanym lub może być nie zapowiedziana kartkówka. Nie wiem jak sobie z tym dam radę, ale muszę. Bardzo mi się nie chce. Jestem wściekła.... Następny wpis będzie prawdopodobnie w poniedziałek.
Dobra, wyżaliłam się wam. Koniec mojego marudzenia.

W weekend narysowałam Lisbeth z anime ''Sword Art Online''. Wykonałam ją markerami Copic. Całą ją zrobiłam w około 3 godziny. Jak dla mnie efekt średni, nie jestem w pełni zadowolona. Niektórych potrzebnych kolorów nie miałam i próbowałam je zrobić z kilku różnych barw. Nie wyszła mi jej twarz przez co nie wygląda jak Lisbeth. Użyłam do konturów czarnego cienkopisu, niestety się on rozmazywał na kartce i mieszał z markerami. Dlatego skóra nie jest jasna i jednolita.



Na koniec recenzja pocky ciasteczkowych. Są to moje drugie pocky. Pierwsze miały smak zielonej herbaty i kupiłam je na Yatta.pl, a te w sklepie wydawnictwa Waneko. Opakowanie jest prześliczne i urocze. Niektórych ( w tym mnie) mogą zachęcić ciastka Oreo na opakowaniu. Tak, jak zawsze mamy wygodne otwieranie. Paseczek, za który trzeba pociągnąć by dostać się do zawartości pudełka. Wszystko tradycyjnie jest zapakowane jeszcze w folie.




Ilość również chyba taka sama jak w tych o smaku zielonej herbaty. Różnica w tym, że tutaj połowa była połamana i dużo leżało na dnie. Dlatego wydaje się, na zdjęciu, że jest ich mało.



Tak wygląda jeden paluszek pocky ciasteczkowych. Jest piękny, intensywny i chemiczny kolor polewy. XD



Kilka pierwszych paluszków jest krótko mówiąc pycha. Lecz nie można ich zjeść za wiele, bo wtedy można się zasłodzić lub mieć mdłości. Pocky zielona herbata mogłam jeść bez opamiętania. Natomiast pocky ciasteczkowe są dobre, bo można szybko sobie zaspokoić potrzebę na coś słodkiego.
  • awatar zamek1989: świetny rusunek:)
  • awatar Mian: Fajnie, że zrobiłaś tę recenzje, bo byłam ich ciekawa :D Muszę się skusić w końcu na jakieś pocky (: Świetny rysunek! <3
  • awatar Gość: Zapraszam do mnie :) nadzjeja.blog.onet.pl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hejka!

Jutro walentynki, dla mnie dzień jak każdy inny. Pewnie dlatego, że nie mam go z kim spędzać. Nic straconego, bo dzisiaj się spotkam z moimi przyjaciółkami. Na pewno będzie fajnie. Ten weekend rozpoczęłam wyjazdem do empika. Oczywiście pojechałam po nowe mangi. Nabyłam 3 tomy:

-5 i ostatni tom mangi ''Orange'', jest ona dość popularna. Jedna z moich ulubionych, szkoda, że już nie ma więcej tomików. Uwielbiam jej kreskę i samą jej historię. Jeszcze jej nie czytałam i jestem bardzo ciekawa jak się skończy.



Cała manga ''Orange'' ( akwarelkowe obwoluty są takie śliczne) :



-kupiłam wreszcie 2 tomik ''Bestii z ławki obok'', premierę miał około 2 tygodnie temu, miałabym go wcześniej, ale wtedy robiłam zamówienia przez internet, więc z budżetem było słabo, XD nie mogę się doczekać czytania.



-3 i ostatni tom mangi ''Uśmiech Kanoko'', ta seria jest taka średnia. Kreska jest ładna i prosta. 1 tomik bardzo mi się podobał, 2 już nie i męczyłam się z jego 1 połową, bo prawie to samo było 1 tomie. Dopiero w 2 części coś było nowego i ciekawego. Mam nadzieję, że koniec będzie interesujący.



Wszystkie 3 tomy ''Uśmiech Kanoko'':


To wszystko co wczoraj kupiłam. W czwartek moja przyjaciółka zrobiła mi przepięknego warkocza. Tak mi się spodobał, że aż poszłam z nim spać, z nadzieją, że na drugi dzień będzie również tak ślicznie wyglądał. Podziwiam jej umiejętności fryzjerskie. Ja mam problem z nawet zwykłym warkoczem. XD

  • awatar ♕Kaguya♕: ja z kucykiem ledwo sobie radzę, ale na szczęście też mam koleżankę ze zdolnościami fryzjerskimi ;D pewnie będziesz miała po nim (lub masz) lekko kręcone włosy, śliczne są takie ;3 oglądam właśnie anime na podswtawie besta z ławki obok 'tonari no kaibatsu kun' i bardzo przyjemnie się ogląda :3
  • awatar *Mordka*: Ja potrafię uczesać się tylko w kucyk, ewentualnie mogę rozczesać włosy i chodzić w rozpuszczonych.
  • awatar Abstrakcyjny blog: ja mam tak samo- ledwie potrafię robić zwykłego warkocza, a też uwielbiam nosić różne skomplikowane fryzury. Przydała mi się informacja, że jest drugi tom "Bestii z ławki obok" bo mam już pierwszy tom, więc może później zamówię sobie drugi, choć myślę, że nie prędko bo wydatki na mnie w tym miesiącu były spore...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ohayo!

Zauważyłam kilka dni temu, że stanął u mnie licznik odwiedzin. Na początku myślałam, że po prostu nie ma wejść i tyle, nic nie poradzę. Od ostatniego posta mam wciąż 15 706 wejść. Nie chcę się wywyższać czy coś w tym stylu, ale to niemożliwe. Zawsze tutaj do mnie zaglądało trochę ludzi. Teraz wielkie 0. Ciekawi mnie, czy tylko u mnie tak jest. Zgaduję, że nie. Pewnie znów się pinger psuje. Mam nadzieję, że to szybko naprawią. Bez dłuższego przedłużania zapraszam was dziś na moją recenzję genialnego anime.

''Sword Art Online'' to anime z gatunku akcja, shoujo i fantasy. Ma 25 odcinków. Jest też 2 sezon, ale nie zrecenzuję go w tej chwili, bo jeszcze całego nie oglądnęłam.

Fabuła:
Ucieczka jest niemożliwa aż do ukończenia gry, a choć jeden najmniejszy błąd oznacza śmierć w prawdziwym świecie... Nie znając prawdy kryjącej się za tym tajemniczym MMO następnej generacji, Sword Art Online, tuż po włączeniu serwerów gry, zalogowało się do niej już około dziesięciu tysięcy graczy, którzy nieświadomie rozpoczęli zmagania, gdzie stawką było ich własne życie. Kirito, bohater tej opowieści, zaakceptował kryjącą się za tą grą i w tym nowym świecie, gigantycznym zamku, unoszącym się w powietrzu, nazywającym się Aincrad, wyróżnił się jako samotny gracz. Chcąc ukończyć grę, osiągając najwyższe piętro zamku, Kirito przez dwa lata samotnie ryzykował własnym życiem. To jednak się zmieniło, kiedy przyjął zaproszenie do drużyny od pewnej wojowniczki, która była mistrzynią walki rapierem, Asuny. Od teraz jego dalsza gra będzie wyglądać zupełnie inaczej...

Jeszcze nigdy nie spotkałam się z podobną historią, jest wyjątkowa i wciągająca. Kirito i Asuna to sympatyczni bohaterowie, tak samo jest z drugorzędnymi postaciami. Jest ich naprawdę wiele, a może i nawet za dużo. Choć to mi nie przeszkadza. Główny wątek jest przewidywalny oraz prosty, czyli przejść całą grę i wielkie happy end. Nic straconego, cała seria wcale nie opiera się na tym. Mamy mnóstwo wątków pobocznych, które naprawdę są interesujące. W każdym odcinku coś innego. ''Sword Art Online'' to także romans. Nie trudno znaleźć sceny, które sprawiają, że to anime należy do następującego gatunku. Uważam, że to jest plus. Trochę tutaj zdradzę, główne postacie w grze stają się małżeństwem. Dla niektórych może to być fajne, a dla innych śmieszne. Ale czemu nie, w końcu to wirtualny świat. XD

Graficznie anime wypada bardzo bardzo dobrze. Postacie i tła są szczegółowe. Bohaterowie przez cały czas wyglądają dobrze, a nie, że np. nagle tracą jedno oko lub nogi stają się nienaturalnie długie. Ich stroje i bronie wyglądają realistycznie oraz są dopracowane. Piękne kolory, które świetnie do siebie pasują to jedna duża zaleta. Walki są wspaniale pokazane.







Muzyka jest bardzo dobra. Utwory brzmiące podczas ważnych scen dodają emocji i charakteru. Openingi i endingi są super. Pasują do tego anime. Openingów nigdy nie przewijałam, no może, gdy była jakaś mega ciekawa scena na początku. Oczywiście są już na mojej komórce i słucham ich do znudzenia.

1 opening:

2 opening: (tutaj musicie sobie przesunąć do 15 sekundy)

1 ending:
Niestety, nie mogę go wam pokazać. Wszędzie na YouTube wyświetla mi się, że są chronione prawa autorskie z powodu ich roszczenia i dlatego został wyciszony.

2 ending:
To samo co z 1 endingiem.

Anime jest wciągające. Mam o nim w pełni pozytywne zdanie. Polecam je praktycznie wszystkim. Nawet tym co nie przepadają za romansami. Osoby, które lubią jednocześnie romanse i fantasy będą na pewno zadowoleni. Warto dać szansę tej serii. Ja nawet nie wiem kiedy oglądnęłam te 25 odcinków.
  • awatar Poniucha: Ja tak samo mam z tym licznikiem :( Jak będe miała czas to z chęcią to obejrze :)
  • awatar ♥Yuuko♥: W pełni się z tobą zgadzam. :D Chociaż nie obejrzałam jeszcze całego tego anime (ale jestem w trakcie ^^) to już mogę przyznać, że to anime jest świetne >w< :D
  • awatar *Mordka*: Kiedyś obejrze :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka!

Wczoraj przyszły do mnie jednocześnie 2 paczki z mangami. Z obiema były problemy w kwestii dostawy. Zacznijmy od tej pierwszej i większej. Wieczorem w wtorek zrobiłam zamówienie w sklepie wydawnictwa Waneko. W czwartek o 12 zadzwonił do nas kurier: mówi, że jest paczka do odebrania. Mama mówi, że teraz nikogo nie ma w domu i będziemy po 14. On: Nie wiem czy o tej godzinie przyjadę itd.. Mama: Nigdy nie było problemów z umówieniem się na jedną konkretną godzinę, Pan coś kręci. On: Jestem teraz poza miastem i muszę jechać do bazy do Krakowa i nie opłaca mi się do Pani jechać. Powiedział, że jutro przyjedzie albo zostawi te paczkę w jakimś punkcie. No i dotrzymał słowa, przyjechał wczoraj po południu. Nigdy nie miałam problemów z kurierami. Zawsze się z nim umawiałam na jedną godzinę, nie było z tym problemu. Był to kurier GLS, teraz składając jakieś zamówienie będę unikać na pewno tej firmy kurierskiej. Paczka była za to fajnie zapakowana, wystarczyło pociągnąć za pewien paseczek i już była otwarta.



Wszystko było porządnie zapakowane jeszcze w folie.



Zamówiłam pocky ciasteczkowe. Są to moje 2 pocky. Nie długo zrobię recenzję tego smaku.



Trzy tomy mangi ''Vampire Knight'' :17,18 i 19. Bardzo podoba mi się obwoluta 19 tomu, czyli ostatniego.







Dostałam zakładkę z mangi ''Gdy zapłaczą cykady''. Na pewno się mi przyda. Mangi tej nie czytałam, ale i tak podoba mi się ta zakładka.





To wszystkie rzeczy z tej paczki. Teraz druga. Tą zrobiłam w księgarni internetowej Ravelo. Wybrałam wtedy pierwszy raz jako formę dostawy paczka w Ruchu. Po 2 dniach była do odebrania w najbliższym kiosku Ruchu od mojego domu. Dostałam na pocztę w internecie i jednocześnie na komórce sms z wiadomością, że paczka jest w wybranym przeze mnie kiosku i z kodem. Automatycznie ten sms usunęłam. Poszłam do kiosku i babka pyta mnie o nazwisko oraz kod. Wszystko podałam (kod napisałam sobie na dłoni). Ona mówi, że kod musi być z komórki. Od razu ciśnienie mi się podniosło, zestresowałam się i mówię, że tego sms skasowałam i co mam w takim razie zrobić. Ona odpowiada żebym jej przyniosła jakiś dowód osobisty i będziemy kombinować. Poszłam szybko wkurzona do domu, wzięłam legitymację i specjalnie włączyłam laptopa by zrobić komórką zdjęcie e-maila z tym kodem. Na szczęście do tego kiosku mam zaledwie 2 minuty. Pokazałam jej legitymację i zdjęcie z e-mailem. Powiedziała, że dobrze, ale żebym następnym razem zostawiła tego sms. Oznajmiłam jej wtedy, że pierwszy raz wybrałam jako wysyłkę paczkę w Ruchu i się uczę. XD Ona też była nie ogarnięta, nie wiedziała za bardzo jak zatwierdzić, że zapłaciłam. Powiedziała mi, że ona też się uczy, bo zawsze przychodziły do jej kiosku przesyłki z przelewem, a nie za pobraniem. Z tymi wysyłkami były tym razem same problemy. Choć nie zraziłam się do wysyłki paczka w Ruchu. Będę zamawiać teraz do kiosku, gdy tylko będzie taka opcja. Paczuszkę tę również szybko się otwierało, wystarczyło w 2 miejscach przeciąć taśmę klejącą.



Zamówiłam 2 tomy też mangi ''Vampire Knight'' : 4 i 7. Czwarty jest używany, na stronie sklepu pisało, że ma uszkodzoną obwolutę. Bałam się go zamawiać, ale zaryzykowałam. Myślałam, że będą jakieś wielkie wgniecenia albo roki po zaginane itp.. Jedynie z przodu jest jakaś mała czarna plamka, jakby odcisk palca ubrudzonego pisakiem. Z tyłu ma trochę rysek i naklejkę z ceną, którą zaraz będę próbowała odkleić (pewnie zostanie klej). To wszystko mi w ogóle nie przeszkadza. Tom ten kosztował nie całe 10 zł, a okładkowa cena to 20 zł. Poza tym ten tomik trudno zdobyć, jest on jednym z pierwszych. 7 tom był ładnie zapakowany w folię, czego nigdy nie było przy tej mandze. Pewnie zapakowała go tak ta księgarnia, plus dla niej.



Mang tych nie będę na razie czytała. Mam zamiar uzbierać wszystkie 19 tomów tej mangi. Wczoraj na facebooku dołączyłam do grupy ''Kupię, Sprzedam, Wymienię- Mangi''. Bardzo fajna grupa. Widziałam kilka ogłoszeń właśnie z mangą ''Vampire Knight''. Kiedy będę mieć pieniądze to zrobię tam ogłoszenie, że szukam kilku brakujących tomików tej serii. Może tam sprzedam pierwszy tom ''Servampa'', jeszcze się nad nim zastanawiam. Czasem mnie nawet kusiło zacząć kupować systematycznie tą mangę, ale uważam, że jest wiele lepszych tytułów.

Miłego dnia !
  • awatar SugarFirefly: Takie problemy z kurierem, to jeszcze nie problemy ;) Uwierz mi, cyrki bywają gorsze. Nie mówiąc już kurier+BJD+celnicy+wielkie opłaty itp. To co ci się przydarzyło, to jakiś drobiazg. Więc radzę na przyszłość uzbroić się w cierpliwość hehe. I jak się kończy Vampire Knight? Źle, dobrze? Nie czytam tego, ale nieco kojarzę i jestem ciekawa. Servampa tom 1 kupiła, i zamówiłam kolejne. Mnie się podoba :D
  • awatar Poniucha: Ale historia Aż się boje zamawiać cokkolwiek XD
  • awatar Asumi10: @*Mordka*: Wooow, wiesz ile mi brakuje dokładnie tomów. :) Z tym Servampem chyba tak zrobię.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ohayo!

Wczoraj złożyłam zamówienie w sklepie wydawnictwa Waneko. Jeśli ktoś czytał wpis o mojej poprzedniej paczce z tego sklepu, to pewnie się domyśla co tym razem kupiłam. Zamówiłam jeszcze jedną małą rzecz. Najlepsze jest to, że zaledwie pół godziny temu została ona wysłana i już jutro u mnie będzie. To nie wszystko, zrobiłam też zamówienie w pewnej księgarni internetowej. Jest ono malutkie i również już zostało wysłane. Ma być w piątek. 2 dni z rzędu pełne szczęścia XD. Zmieniając temat, skoro były nowości właśnie wydawnictwa Waneko, to zrobię także i Yumegari.

Pierwszą z nich jest ''Forest of Gray City'', której tytuł przetłumaczono na język polski ''W cieniu betonowej dżungli''. Dokładnie to nie jest manga, tylko manhwa (koreańskie komiksy, podobne do mangi i czyta się je od lewej do prawej). Gatunek: shoujo, dramat i okruchy życia. Ma 2 tomy i jest zakończona. Premiera 1 tomu jest już pod koniec lutego.



Fabuła:
Ciężkie jest życie młodej ilustratorki. Kto jak kto, ale 26-letnia Yun-Ook Jang wie o tym doskonale. Pracuje jako wolny strzelec przygotowując ilustracje do magazynów. Zleceń jednak nie przybywa, przelewy pojawiają się z dużym opóźnieniem, a wydatki przewyższają dochody… Co więcej ma ona dość znaczącą słabość, a mianowicie zakupoholizm. Po wejściu do sklepu traci wszelkie zahamowania i kupuje wszystko, co tylko wpadnie jej w oko, powiększając w ten sposób swoje zadłużenie. Pewnego dnia osiąga ono już takie rozmiary, że w akcie desperacji Yun-Ook postanawia znaleźć współlokatora, który odsunąłby od niej widmo komornika. Traf pada na krnąbrnego i tajemniczego pracownika baru, Bum-Moo Lee. Od samego początku wspólne mieszkanie sprawia obojgu spore kłopoty, doprowadzając w rezultacie do licznych sprzeczek. Gwoździem do trumny okazuje się wyjście na jaw jednej z tajemnic Bum-Moo… Ale ponoć kto się czubi, ten się lubi, prawda?

Na pewno kupię tę manhwe (będzie to moja pierwsza manhwa). Kreska jest oryginalna i fajnie, że ma tylko to 2 tomiki. Nie mogę się doczekać. Biorę praktycznie wszystkie shoujo, jedynie pieniędzy nie wystarcza na to wszystko. XD

-----------------------------------------------------------------------------------

Drugą nowością jest kontynuacja mangi ''The Breaker New Waves!''. Gatunek: akcja, komedia, dramat, sztuki walki, ecchi, szkolne życie, shonen Liczy 20 tomów i jest zakończona. Premiera również w tym roku.



Fabuła:
Wskutek dramatycznego starcia pomiędzy Dziewięciogłowym Smokiem, a Związkiem, centrum ki Shi-woona zostaje kompletnie zniszczone. Jednak chłopakowi, który posiada medalion Feniksa klanu Sun-woo i wiedzę na temat techniki Czarnego Nieba, nie dane jest opuścić świata sztuk walki tak szybko…

Jest to zupełnie nie dla mnie i za długie. Choć obwoluta 1 tomu wygląda fajnie.

-----------------------------------------------------------------------------------

Trzecią nowością jest manhwa ''Lady Detective''. Gatunek: detektywistyczny, historyczny, tajemnica, komedia, shoujo. Ma 6 tomików i jest zakończona. Premierę ma zaplanowaną na kwiecień.



Fabuła: Wiktoriańska Anglia. Okres osobliwych wynalazków, utalentowanych i popularnych po dziś dzień pisarzy, niezwykłych morderstw i olśniewających bali. Lizzie Newton, jak każda szanująca się młoda dama, powinna być wzorem wszelkich cnót. Piękna, zaradna i dobrze wychowana. Na dodatek zaręczona z przystojnym i utalentowanym młodym prawnikiem, który w niesamowitym tempie pnie się po szczeblach kariery. Ideał bez skazy? Tylko na pierwszy rzut oka. Po powrocie do domu Lizzie przeistacza się w zapaloną miłośniczkę kryminałów i ich poczytną autorkę. Jej powieści zdobywają światową sławę, a życie osobiste kwitnie, ale to wszystko blednie w obliczu zabójstwa, do którego doszło w pewniej willi. Zaintrygowana Lizzie postanawia zostać prywatnym detektywem i rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa.

To też na pewno kupię. W tej chwili stwierdzam, że to dla mnie ideał. Jestem fanką shoujo i lubię też komedie z różnymi zagadkami, tajemnicami. Liczy 6 tomów, dla mnie w sam raz. Bardzo mi się podoba obwoluta 1 tomiku.

-----------------------------------------------------------------------------------

Czwartą już nowością jest manhwa ''Vampire Library''. Gatunek: akcja, komedia, fantasy, horror, shoujo, nadprzyrodzone. Ma obecnie 3 tomy i dalej powstają nowe. Premierę ma w maju.



Fabuła:
Piękne, eteryczne istoty, obdarzone ponadprzeciętną siłą, wieczną młodością… i ostrymi kłami. Wampiry, bo o nich mowa, opanowały serca milionów ludzi na całym świecie. Ich miłośników nie zabrakło też w nietypowej bibliotece, wybudowanej na wzór ponurych zamczysk rodem z horrorów. Pracownicy tego przybytku są bezgranicznie przekonani, że są, ni mniej, ni więcej, najprawdziwszymi nosferatu! Chełpią się tym naokoło i wciąż opowiadają o wydarzeniach sprzed setek lat, w których ponoć brali udział. Na swoje nieszczęście Mano Yu podjął tam pracę na pół etatu i teraz musi udawać, że jest jednym z nich i wierzy w ich banialuki… Jednak czy to naprawdę tylko banialuki…? Przecież nie od dziś wiadomo, że w każdej legendzie kryje się ziarnko prawdy…

Zastanawiałam się nad tym przez jakiś czas, bo uwielbiam opowieści o wampirach. W końcu doszłam do wniosku, że nie będę nic kupować na siłę. Po drugie jest to horror, a ja za tym gatunkiem nie przepadam.

-----------------------------------------------------------------------------------

Piątą, czyli ostatnią nowością od wydawnictwa Yumegari jest manhwa ''Siesta''. Gatunek: akcja, komedia, fantasy, nadprzyrodzone, dramat, shoujo. Seria ta ma 5 tomów i jest zakończona. Premiera zaplanowana jest na lipiec.



Fabuła:
Wyobraźcie sobie współczesną Europę – w świecie, gdzie magia istnieje! Niestety, w zwykłych ludziach wzbudza ona wiele nieufności, a władający nią ludzie, nazywani Miotaczami Naboi, są stale dyskryminowani. W tej oto rzeczywistości przyszło żyć nastoletniej Dii Canto. Dia mieszka wraz ze swoją przybraną rodziną, uczęszcza do pobliskiego liceum, podkochuje się w swoim przybranym bracie i jest bardzo, bardzo nieszczęśliwa. Pewnego dnia, by poprawić sobie humor, wybiera się na festyn z okazji święta wiosny, nieświadoma, że ten właśnie spacer zmieni bardzo wiele w jej banalnym życiu…

To drugi dla mnie ideał od Yumegari. Jest zarówno tutaj shoujo i fantasy, a ja gustuje w tych gatunkach. Ma tylko 5 tomów, co mnie bardzo cieszy. Fabuła brzmi interesująco i podoba mi się obwoluta. Muszę to mieć.

Was też zainteresował któryś z powyższych tytułów ?
  • awatar Potterwarta: "Forest of Gray City" zapowiada się ciekawie :) Może się skuszę ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hejka!

Niestety moje ferie się już kończą. Jutro muszę iść do szkoły. Bardzo mi się nie chcę. Te ferie były super, w pierwszym tygodniu byłam u dziadków na noc, a w drugim 3 razy na lodowisku, raz na basenie i miłych zakupach w galerii handlowej. Drugi tydzień był bardzo aktywny, szkoda tylko, że nie pojechaliśmy na narty (śnieg stopniał). Ten tydzień będzie ciężki: 3 sprawdziany, pytanie z historii i kartkówki/pytania niezapowiedziane. Zazdroszczę tym co mają/będą mieć jeszcze ferie zimowe, ale cóż zrobić, kiedy ja zaczynałam to inni musieli czekać na ten wypoczynek. W związku z tym odpowiem na pytania Tag'u : Szkolny Czas.



1.O której wstajesz do szkoły ?
-Bardzo różnie. Gdy mam na 7:10, to o 5:30-5:50, kiedy mam na 80, to o 5:30-6:30, a gdy na 8:50 (niestety tylko raz w tygodniu mam na te godzinę), to o 60-70.Wstaję tak wcześnie po to by coś powtórzyć. Jak widzicie bardzo zróżnicowane są moje pory wstawania.

2. Ulubiony nauczyciel ?
-Nie mam ulubionego nauczyciela, bo mam kilku. Bardzo lubię panią od biologii, j.polskiego, plastyki i pana od religii.

3.Z jakiego przedmiotu jesteś najlepszy?
-Tu też nie mogę wybrać tylko jednego, ponieważ z większości przedmiotów mam podobne oceny. Na pewno j.polski, j. niemiecki, WOS, WF, EDB i religia. XD

4.Czy masz w szkole klasie grupę bliskich Ci osób czy raczej zadajesz się z każdym?
-Moja klasa jest bardzo niezgrana, można ją podzielić na 2 połowy, a potem na kilka mniejszych. Szczerze to ja nawet z niektórymi osobami z mojej klasy przez całe gimnazjum nie gadałam tak na serio (jestem w 3 gim.). Jest to jednocześnie śmieszne, smutne i okropne. Oj, naprawdę bardzo niezgrana. Należę do takiej babskiej grupki.

5. Plecak, torebka czy tornister ?
-plecak, rzadko torba.

6. Czy malujesz się do szkoły?
-Tylko rzęsy tuszem.

7. Do szkoły spodnie,spódnice czy sukienki ?
-Spodnie, stawiam na wygodę.

8. Czy nosisz dodatki do szkoły (bransoletki itd) ?
-Zawsze kolczyki, czasem wisiorki i pierścionki, kiedy chodzę w krótkim rękawie to też bransoletki. Lubię biżuterię.

9. Czy w zeszłym roku szkolnym miałaś czerwony pasek?
-Tak.

10.Czy jesz w szkole 2 śniadanie?
-Nie, bo w szkole jem 1. Czasem, kiedy mam dużo czasu przed lekcjami np. mam na 8:50, to jem jeszcze coś szybkiego w domu.

11. Przedmiot, z którego uważasz, że jesteś słaba , źle Ci z nim idzie?
-Matematyka i fizyka, mam takie średnie oceny. To te przedmioty zawsze mi zaniżają średnią. Uważam, że fizyka jest dla chłopaków, cały czas bierzemy jakieś silniki i prąd. N-U-D-A, zawsze na lekcjach fizyki prawie zasypiam.

12. Do szkoły chodzisz pieszo czy jeździsz autobusem,taxi,samochodem?
-Do szkoły mam kilka minut, więc idę na piechotę.

13.Zmieniasz buty w szkole?
-Ogólnie tak, są jakieś pojedyncze wyjątki, ale to tylko w maju/czerwcu i wrześniu.

14.Czy lubisz ćwiczyć na wf w szkole?
-Lubię sport, nic do niego nie mam. Natomiast wf nie cierpię. Uważam, że wcale źle nie gram, moje umiejętności są średnie. Niestety, ludzie z mojej klasy myślą inaczej. Nie lubię gier zespołowych w szkole, bo zawsze mi nikt nie podaje piłki. Kiedy zrobię coś źle, to pewne osoby z mojej grupy krzywo się na mnie patrzą, trzymają się za głowy i przeklinają pod nosem, a osoby z przeciwnych drużyn się ze mnie nabijają (choć pojedyncze osoby jak popełnią błąd to reszta udaje, że nie widziała albo mówią z uśmiechem, że i tak było ok). W podstawówce było i tak gorzej, tam niektórzy nie zostawiali swojej opinii tylko dla siebie, lecz krzyczeli nam mnie i używali przy tym różnego rodzaju wyzwisk. W 4-5 klasie, płakałam często przez lekcje wf. Mogłabym o moich okropnych lekcjach wf jeszcze długo pisać, ale w końcu was zanudzę.

15. Czy w wakacje tęsknisz za szkołą?
-Ani troszkę nie tęsknie. W wakacje moje życie jest beztroskie, bez zmartwień i dużo piękniejsze. Teraz mi się już marzą wakacje. Nie mogę się ich doczekać.



A wy jak spędziliście,spędzacie lub będziecie spędzać ferie zimowe ?
  • awatar ♕Kaguya♕: miałam to samo w klasach od 1-3 jeśli chodzi o wf, cały czas się śmiali, bo wolno biegałam czy coś, w 4 nie było lepiej bo chociaż nie na wf to i tak z czegoś się podśmiewali a teraz już jest całkiem dobrze ;D Bardzo miło czytało się odpowiedzi ;) jeśli chodzi o odp nr 15 to też nie za bardzo tęsknie ;3
  • awatar *Mordka*: Fajny TAG :3 No, szkoda że śnieg stopniał :c Mi się ferie zaczęły.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ohayogozaimasu !
Na początek taka moja krótka opinia o pewnym tytule.

Wczoraj wieczorem skończyłam super książkę. Pożyczyłam ją od mojej przyjaciółki. Nazywa się ''AFTER. Płomień pod moją skórą''. Ma ona gdzieś tak 630 stron. Dla jednych to bardzo dużo, a dla innych to pikuś. Ja jestem w tej pierwszej grupce. Przez 15 lat mojego życia przeczytałam około 20 książek (nie licząc lektur). Nie lubię, nie cierpię i jeszcze raz nie lubię czytać książek. Zawsze miałam problemy z książkami np. 300 stron, a tu pochłonęłam 630 (w sumie to mój rekord). Wszyscy dookoła i w tym ja twierdzili, że nie dam rady przeczytać takiego grubasa. Moi rodzice śmiali się, że będę to czytać przez rok. XD Czytałam ją tylko kilka dni. W jednym dniu poszło 150 stron. Dla mnie to wyczyn. O czym to w ogóle jest ?

Fabuła:
Życie Tessy można podzielić na to, co zdarzyło się przed poznaniem Hardina i na to, co zdarzyło się później.Kiedy Tessa zaczyna studia, jej życie wydaje się idealnie poukładane: chce spełnić marzenia o pracy w wydawnictwie i jak najszybciej pobrać się z ukochanym Noah, który czeka na nią w rodzinnym mieście.Ale spotkanie Hardina, który wydaje się być jej całkowitym przeciwieństwem, wywróci jej życie do góry nogami. Hardin jest arogancki, zbuntowany i w niczym nie przypomina troskliwego Noah. Ale to on budzi w Tessie uczucia, jakich dotąd nie zaznała.



Jak widzicie nic nowego, ona grzeczna, miła i poukładana, a on to krótko mówiąc buntownik oraz imprezowicz. Sens w tym, że autorka się postarała i zrobiła z tego cudo. Początek jest średni, ale początki takie zazwyczaj już są. Potem wszystko się rozkręca.. Książka bardzo wciąga (to najszczersza prawda, skoro mnie wciągnęła). Czasem nie mogłam odejść od tej książki, aż rodzina mi mówiła bym już przestała. Podczas czytania doznałam wielu uczuć i emocji. Kiedy główna bohaterka była szczęśliwa, to ja też odczuwałam radość. Gdy była zła czy smutna to ja tak samo. Żadna postać mnie nie irytowała. Koniec był wspaniały i nie przewidywalny. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. W końcówce książki bardzo współczułam głównej bohaterce, a na Hardina i jego znajomych chciałam nakrzyczeć. Nie mogę się doczekać 2 części. Właśnie, cała seria ma 4 tomy. W poniedziałek ta sama koleżanka mi pożyczy 2. Podsumowując z całego serca polecam, super książka !

Miała być krótka opinia, a tak się rozpisałam. XD
-----------------------------------------------------------------------------------

Teraz druga część wpisu. Wczoraj wieczorem byłam z mamą i babcią w galerii handlowej. Kupiłam sobie oczywiście mangę, 3 tom ''Horimiya'' (dokładnie to babcia mi kupiła). Jeszcze go nie czytałam.


W House kupiła mi mama bluzkę w motyle.


Byłam jeszcze w zoologii z tatą i siostrą. Każda z nas wybrała sobie po rybce. XD Ja wybrałam gurami złote. Nazwałam ją Rima (inspirowane mangą/anime ''Vampire Knight''. Tak, na serio to całe akwarium to jedne wielkie ''Vampire Knight''. Mam jeszcze 2 mieczyki: Yukki i Kaname oraz otoska Kaien'a. XD Moja siostra wybrała gurami mozaikowe, nazwała je Loni, ale ja na tę rybkę mówię Zero. XD Krótko mówiąc mam fioła na punkcie tej mangi/anime.




Kończę, idę na spacer z psem. Pa !
 

 
Hejka!
Dzisiaj taki wpisik trochę mangowy i trochę z mojego życia.

Jakiś czas temu wydawnictwo Waneko ogłosiło swoje 4 nowości na ten rok. Jak ktoś śledzi ich stronę (ja na nią wchodzę codziennie, to już nawyk XD ) to pewnie już wie, ale dla tych co nie wchodzą to takie ogłoszenie. Pierwszą z nich jest ''Barou no souretsu''. Manga z gatunku i tematyki: dramat, średniowiecze, historia, fantasy/supernatural, inspirowane twórczością Wiliama Szekspira. Ma w tej chwili 5 tomów i dalej powstaje. Premiera zaplanowana jest na 19 marca tego roku.



Fabuła:
Anglią wstrząsa wojna domowa – dwa potężne rody, Yorkowie i Lancasterowie, walczą o to, kto zasiądzie na tronie. W tych mrocznych czasach ważna rolę do odebrania będzie mieć Ryszard, trzeci syn przywódcy Yorków. Chłopak już od samych narodzin skazany był na cierpienie, zaś pole bitwy nie jest miejscem dla niego, lecz ten, kto już raz wejdzie na ścieżkę wytyczona przez przeznaczenie, choćby chciał nie może z niej zejść… Przygotujcie się na mroczną historię z elementami fantasy, inspirowana twórczością samego Williama Szekspira.

Tego raczej nie kupię. Nie mój gatunek,tematyka i ogólnie bajka. Choć obwoluta wygląda fajnie.

-----------------------------------------------------------------------------------

Drugą nowością jest ''QQ Sweeper''. Manga z gatunku i tematyki: akcja, komedia, supernatural, dramat. Seria liczy 3 tomy i jest zakończona. Od tej autorki jest również manga ''Beast Master'' i ''Dengeki Daisy''. Premierę ma 6 kwietnia też tego roku.



Fabuła:
Niektóre rzeczy naprawdę trudno doczyścić… I nie , nie mamy na myśli plam z sosu. Czasami w niektórych miejscach potrafi nagromadzić się tyle brudu, tyle nieczystych uczuć i emocji, że staje się to niebezpieczne dla zwyczajnych ludzi. Na szczęście Kyuutarou nie jest ‚zwyczajny’ i potrafi poradzić sobie z takimi nadprzyrodzonymi problemami… Lecz czy będzie w stanie robić to dalej, gdy skrzydła chłopaka trafia (a raczej wprasza się) pewna młoda i niemająca zielonego pojęcia o jego fachu dziewczyna? Czy da radę obronić i ją i siebie?

Tą mangę na pewno kupię. Cieszy mnie to, że ma tylko 3 tomy. Nie lubię tasiemców i boję się, że tych na mojej półce nie uzbieram do końca. Uwielbiam komedię i opis brzmi nawet interesująco.

-----------------------------------------------------------------------------------

Trzecią nowością jest ''Bokura no kiseki''. Manga z gatunku i tematyki: dramat, tajemnica, akcja, fantasy, szkolne życie, magia, reinkarnacja. Ma w tej chwili 13 tomów i dalej powstaje. Premiera jej zaplanowana jest na 18 maja.



Fabuła:
Minami Harusumiego od najmłodszych lat nawiedzały obrazy i wspomnienia z innego życia, życia w fantastycznym świecie pełnym magii, odważnych rycerzy, wojen, honoru i zdrad… Sytuacji nie ułatwia na pewno fakt, że w tym jego „drugim życiu” wydaje mu się, że był… księżniczką? Po opowiedzeniu kiedyś o tym w szkole chłopak zaczyna być wyśmiewany i dręczony przez innych, lecz wszystko się zmienia, gdy na jaw wychodzi to, że nie tylko jego nawiedzają sny o wcześniejszym wcieleniu i okazuje się… że wydarzenia ze snów były (są?) bardziej prawdziwe, niż by tego chcieli.

Ten tytuł raczej kupię. Te ''raczej'' dlatego, że ma aż 13 tomów i do tego jeszcze dalej kolejne powstają. W tej chwili nie jestem pewna czy nabyć 1 tom, zastanawiam się. Podoba mi się obwoluta. Bardzo lubię gatunek fantasy. Opis mnie zachęca do jej nabycia. Wygląda na ciekawą.

-----------------------------------------------------------------------------------

Ostatnią nowością od wydawnictwa Waneko jest ''Bakuman''. Seria z gatunku i tematyki: akcja, tworzenie mang/życie mangaki, komedia, dramat, okruchy życia.
Ma 20 tomów i jest zakończona. Od tych autorów pochodzi także manga ''Death Note''. Premiera 1 tomu tego tytułu jest w lipcu.



Fabuła:
Pusta kartka. Coś do rysowania. Talent. Ciężka praca. Pomysł na fabułę. Czego tak naprawdę trzeba, aby stworzyć mangę? Jakie pułapki czyhają na tych, którzy chcieliby robić to zawodowo? I czy nawet wkładając w to co się tworzy cały swój talent i siłę można liczyć na to, że powstanie z tego hit? Czy dwójka gimnazjalistów ma szansę zadebiutować w poważnym wydawnictwie i stworzyć hit godny postawienia obok takich tytułów jak One Piece, Naruto lub Dragon Ball?

Kolejny tasiemiec, prawdopodobnie wybiorę któryś tytuł z pomiędzy tego i wyżej, czyli ''Bokura no kiseki''. Tutaj też opis jest ciekawy, ale mam wątpliwości. Mam już mangę o mangakach ''Psy na mangę'', która tak na serio okazała się nudna. Gdybym cofnęła się w czasie to bym na pewno nie zbierała tej serii. Obawiam się, że ''Bakuman'' też mi się nie spodoba.

-----------------------------------------------------------------------------------

Teraz druga część posta, ta niemangowa. Wczoraj z moją rodziną najedliśmy się strachu. Popołudniu pojechaliśmy do babci na około 2 godziny. Przed wyjazdem już od babci, poszłam jeszcze sama na spacer z psem. Wszystko spoko i w ogóle. Ale gdy już wracałam, zobaczyłam, że drzwi z tyłu naszego samochodu są otwarte na oścież. Przez chwilę myślałam, że moja rodzina zeszła na dół i są już w aucie. Jednak w środku pojazdu było ciemno, wokół tylko ja i sąsiad babci też na spacerze z psem oraz jedna wielka cisza. Nagle doszło to mnie, że ktoś się pewnie włamał do naszego samochodu. Podeszłam powoli przestraszona do auta, aby zobaczyć czy ktoś tam jest. Nikogo nie było. Stwierdziłam, że wcześniej ktoś się musiał włamać. Pobiegłam jak najszybciej do domu babci, aż pies nie mógł za mną nadążyć na tych swoich krótkich nóżkach XD. Wołałam tatę z parteru, żeby szybko przyszedł, bo do naszego samochodu ktoś się włamał. Tata prędko zeszedł z góry bez kurtki, czapki itp., a za nim zestresowana babcia. Oglądnęliśmy dokładnie pojazd i okazało się, że nic nie ukradziono. Poza tym stwierdziliśmy, że nikt się nie włamał, tylko moja siostra nie zamknęła po sobie drzwi. Drzwi te były otwarte od strony ogrodzenia, więc pewnie mało kto widział, że nasze auto jest nie zamknięte. Choć myślę, że ktoś nam do środka pewnie zajrzał za te 2 godziny. Po tym wszystkim tata powiedział mi, że jak go wołałam, to zrozumiał, że nasz samochód odjeżdża i ktoś nim w środku kieruje XD (ja byłam wtedy na parterze, a on na pierwszym piętrze i dzieliły nas jeszcze drzwi). Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Od teraz mój tata po jeździe zawsze patrzy czy ktoś z nas nie zostawił czasem otwartych drzwi samochodu.



Na koniec takie info, zmieniłam nazwę bloga, teraz nazywa się ''Zakątek mangi i anime'' (pewnie z was prawie nikt nie wie jak się w ogóle wcześniej nazywał, ale co tam).
  • awatar Asumi10: @Mangowy świat Ashley: Nie wiedziałam, że jest anime. Chętnie zobaczę. :)
  • awatar Mangowy świat Ashley: Bakuman to klasyk, walka na pióra z tuszem :) Jest to piękna historia o dążeniu i spełnianiu marzeń ciężką pracą :) Romansu jest tam niewiele.. raczej bym powiedziała, że to "dążenie do romansu" Jeśli nie jesteś pewna zobacz anime .. ja czekałam na tą mangę dużo czasu :)
  • awatar Abstrakcyjny blog: no to niezła przygoda z tym niby włamaniem :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ohayo!

Wróciłam już po 4 dniach od dziadków do domu. Było fajnie, w ogóle się nie nudziłam. Mogłabym pisać co tam robiłam, ale nie o tym ten post. W sobotę weszłam na stronę wydawnictwa waneko i w swoim najnowszym wpisie napisali, że kończą z mangą ''Vampire Knight'' i ''GTO''. Zorganizowali wyprzedaż tych mang, 1 tom można od tamtej chwili kupić tam za tylko 10 zł do wyczerpania zapasów. Ja byłam taka smutna, że już pewnie nie uzbieram wszystkich 19 tomów ''Vampire Knight''. Kiedy przeczytałam, że 1 tom za 10 zł to wykrzyknęłam na cały swój pokój: ZAMAWIAM ! Specjalnie założyłam konto w tym sklepie i złożyłam zamówienie. Mam wielkiego fioła na punkcie ''Vampire Knight'', w końcu to moje ulubione anime i jedna z moich ulubionych mang. Dostępne były tomy: 5,6,9,10,11,15,16,17,18 i 19 (miałam w tamtej chwili 9,10 i 11). Pomijając weekend, paczuszka bardzo szybko doszła, szła niecałe 2 dni, co trzeba pochwalić. Była już w moim mieście w wtorek, a mnie wtedy nie było w domu. Uzgodniłam z kurierem datę jej dostawy na czwartek, czyli dziś.


Wszystko było porządnie zapakowane w folie.


Zamówiłam tom 5,6,15 i 16. Jak ja uwielbiam kreskę tej mangi. Bardzo mi się podobają obwoluty. Właśnie, obwoluty miały na sobie różne wgniecenia, jakby długopis, zarysowania, ale wybaczam, bo to stara seria.




W gratisie dostałam 2 małe kalendarzyki. 1 z mangi ''Kuroshitsuji'', a 2 z mangi ''Szkolne Życie''. Wolałam dostać jakieś zakładki, które są mi bardziej potrzebne, ale cóż nie będę wybrzydzać. Te kalendarzyki też mogą służyć jako zakładki.




To wszystko co zamówiłam. Już nie mogę się doczekać czytania. Jak będę miała kasę, a wyprzedaż się nie skończy to zamówię jeszcze tom 17,18 i 19.


Kilka dni temu byłam w empiku po nowe mangi. Kupiłam 4 tom ''Strażnika domu Momochi''. Jak zawsze obwoluty tej mangi są przepiękne. Przeczytałam go i taki średni był ten tom. Nabyłam jeszcze 2 tomik ''Noragami'', jak dla mnie ciekawszy od 1.


Do mojej babci niedawno przyszła paczka od mojej cioci z USA. Dla mnie i mojej rodziny przyszła oddzielnie tydzień wcześniej. W tej drugiej było też coś dla mnie, specjalny blog do markerów copic. Jeszcze go nie sprawdzałam, ale mam nadzieję, że na tym papierze copic'i nie będą się rozlewać.


Podzieliłam się z wami moim szczęściem i teraz idę oglądać anime, które bardzo mnie wciągnęło. Uwielbiam je. Miłego dnia !
  • awatar Mangowy świat Ashley: moja koleżanka również zbiera Vampire Knight i też jest zła o to, że może nie dozbierać serii :/ Cóż waneko lubi pozbywać się swoich mang do końca, a potem na rynku wtórnym poszukiwane mangi są sprzedawane za miliony :/
  • awatar SugarFirefly: Strażnika też mam i już przeczytałam. Końcówka intrygująca ;) GTO też planowałam kupić, ale jednak za dużo tomów i nie miałabym na nie miejsca. Może kiedyś...
  • awatar Abstrakcyjny blog: Nie przepadam za vampire knight, ale muszę po prostu muszę mieć ten drugi tom mangi noragami po prostu muszę chyba nawet dzisiaj poszukam w internecie, muszę go mieć!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hejka!

Mamy połowę stycznia, a ja tu wam dopiero teraz wyskakuję z podsumowaniem grudnia. Usunęłam jedną kategorię, ''rzecz miesiąca''. Dlatego, że była ona bardzo podobna do kategorii ''zakup miesiąca''. Stwierdziłam, że to bez sensu. Za około 2 godziny jadę z mamą i siostrą do dziadków na wieś. Wrócę wieczorem w środę. Następny post będzie raczej w czwartek, nie w środę, bo wtedy będę się rozpakowywać...

PODSUMOWANIE MIESIĄCA - GRUDZIEŃ

Moje mangi z grudnia:


Manga miesiąca:


Jest to ostatni tom mangi ''Wilcze Dzieci''. Jest on grubszy od pozostałych 2 i ma cudną obwolutę. To piękna, wzruszająca historia. Nie czytałam nic podobnego.

-----------------------------------------------------------------------------------

Anime, które oglądnęłam w grudniu:

-''Isshuukan Friends''


-''Otome Youkai Zakuro''


-''Charlotte''


-''Peach Girl''


Anime miesiąca:


Jest obecnie jednym z moich ulubionych. Bardzo bardzo mi się podobało. Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Wiele razy przy tym bardzo się wzruszyłam. Grafika i muzyka jest przepiękna. Każdy powinien to oglądnąć. Polecam !

-----------------------------------------------------------------------------------

Zakup miesiąca:


Jest nim dość popularna pomadka. Ja mam miętową. Bardzo dobrze nawilża usta. Ma przepiękny zapach. Gdy mi się ta skończy, to na pewno sobie kupię drugą.

-----------------------------------------------------------------------------------

Piosenka miesiąca:

Jakiś czas temu ktoś z was pokazał ten utwór na swoim blogu. Już za pierwszym razem pokochałam tę piosenkę. Taeyeon ma przepiękny głos, a teledysk jest śliczny. Piosenkę tą oczywiście mam na swojej komórce.

-----------------------------------------------------------------------------------

Sen miesiąca:
Niestety tym razem nic w tej kategorii nie będzie. Przez cały grudzień żadnego snu dobrze nie zapamiętałam, jedynie jakieś urywki.

-----------------------------------------------------------------------------------

Ciekawostka miesiąca:
Przez ostatnie 20 lat naukowcom udało się odkryć poza naszym Układem Słonecznym ponad 1000 nowych planet.


-----------------------------------------------------------------------------------

Smak miesiąca:


Są nim moje ulubione cukierki. Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam. Wszyscy w moim otoczeniu je lubią. Ogólnie to ja przepadam za słodyczami z firmy Kinder.

-----------------------------------------------------------------------------------

Życzę wszystkim miłych ferii zimowych i tym co jeszcze nie mają, aby szybko ich się doczekali. Do zobaczenia !
 

 
Ohayo!

Wstyd mi trochę. Ten post powinien być już dawno temu. Jedna rzecz z poniższych jest jeszcze z grudnia. Po prostu brawa dla mnie. XD Cóż były inne i chyba bardziej interesujące tematy niż ten. Zacznę od najlepszego.

Pod choinkę dostałam od rodziców antystresową kolorowankę dla dorosłych i kalendarz, ale to nie wszystko. Głównym prezentem miałoby być coś zupełnie innego...nowa KOMÓRKA. Planowałam ją kupić już od roku. Część pieniędzy przez cały ostatni rok odkładałam właśnie na nią. W ramach prezentu na Boże Narodzenie dołożyli mi trochę kaski. Wszystko pięknie, cudnie, ale co z tego. Moi rodzice nie mieli niestety czasu na to by pojechać ze mną po nową komórkę. Tata jeszcze sobie wymyślił, że przez całe święta będę siedziała na komórce, zamiast z rodziną. Mimo moich próśb oraz starań nie udało mi się namówić rodziców. W ten sposób kupno mojej komórki się opóźniło. Pojechaliśmy po nią dokładnie w Sylwestra do Galerii Handlowej do RTV Euro AGD. Tak się bardzo bardzo cieszyłam. Zaraz po jej kupnie cały czas się uśmiechałam. Jest to Lumia 640 z Microsoft'u, model biały. Zdjęcie z internetu, ale moja niczym się nie różni od tej na zdjęciu. Jedynie mam fotki na tych kafelkach.


Właśnie, kafelki. Komórki z Microsoft'u nie mają takiej klasycznej tapety, tutaj są na nią naniesione kafelki. Można zmieniać ich kształt, rozmiar, położenie, kolor i ustawić na nich zdjęcie. Niektóre z nich się ruszają. Pokazałabym jak to wygląda u mnie, ale nie mam jak. Wyświetlacz to duży plus tej komórki. Jest bardzo bardzo dokładny, w ogóle nie widać na nim pikseli. Jest pokryty szkłem gorilla glass, które chroni przed ryskami, rozbiciem itd. wyświetlacza. Z tyłu kamerka ma 8 Mpx, więc zdjęcia tutaj na blogu będą dużo lepszej jakości. Zaś z przodu 1 Mpx, ale i tak robi bardzo ładne selfie. Filmy kręci w jakości HD, to drugi główny plus lumi 640. Szybko pracuje, gry się ani troszkę nie zacinają. Ma wiele różnych ciekawych funkcji, które do dziś odkrywam. Wczoraj ogarnęłam, że niektóre zdjęcia ożywają. Robi gify. Minusy to to, że bateria trzyma 2-3 dni tylko i nie ma snapchat'a. To drugie akurat mało mi przeszkadza. Mogę się obejść.Komórki z Microsoft'u nie mają androida, tylko windows'a.
Moją poprzednią była Samsung Galaxy mini 2. Dla mnie w porównaniu z nową był gratem. Miałam go prawie 4 lata. W ostatnich miesiącach zaczął się zacinać,a jego srebrna ramka odpadać po kawałeczku. W ogóle miał mały wyświetlacz, robił słabe filmy, nie miał z przodu kamerki do selfie...i wiele innych wad.

-----------------------------------------------------------------------------------

Do nowej komórki kupiłam sobie na allegro ochronną silikonową obudowę. Jest ona czarno biała i przedstawia słonia. Część biała jest matowa, a czarna śliska i błyszczy się w niej taki drobniutki brokat. Bardzo mi się podoba.


Do tego dostałam gratis szkło ochronne na telefon.


-----------------------------------------------------------------------------------

W tamtym tygodniu w house kupiłam sobie kurtkę. Jestem z niej bardzo zadowolona. Jest ciepła, do wszystkiego pasuje i ma fajny kaptur. Moją starą nosiłam już chyba 4 lata. Była czarna w malutkie różowe i czerwone serduszka. Wyglądałam w niej jakbym była z podstawówki, a nie z gimnazjum.


W tym samym dniu kupiłam sobie najnowszy numer magazynu ''Otaku'', gdzie są fajne artykuły i śliczny plakat z Kokoro Connect (choć tej mangi nie czytałam). Jeszcze go w ogóle nie czytałam, bo nie mam czasu. W ferie się za niego zabiorę.


To wszystko w tym wpisie. Jutro jadę do empika po nowiusie mangi. Miałam z tym wpisem poczekać, aby od razu pokazać w nim te nowe mangi, ale to by zbyt długo trwało. Pa pa !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejka!

Właśnie przed chwilą skończyłam mój drugi obrazek zrobiony markerami Copic. Są supi. Te kolorki są cudne. Narysowałam Chitoge z anime ''Nisekoi''. Jest praktycznie taka sama. Jedynie dodałam do jej bluzki różowe cienie. Nie podobają mi się tylko te cienie na jej szyi. Mógł być ten kolor trochę jaśniejszy. Niestety, innego nie miałam. Przyznam, że przy kolorowaniu włosów końca nie było widać. XD


Przed pokolorowaniem:


Do całego obrazka użyłam takich markerów:


-----------------------------------------------------------------------------------

Teraz zupełnie inny temat, nie związany z mangą i anime w ogóle. W tym roku byłam pierwszy raz wolontariuszką Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pieniądze zbierałam z moimi 2 przyjaciółkami, od godziny 9 do 15. Stałyśmy głównie pod sklepem Biedronka i pod pewnym kościołem. Mimo, że byłyśmy bardzo ciepło ubrane to całe się trzęsłyśmy z zimna. Jedna z nas nie miała rękawiczek i miała całe czerwone, zdrętwiałe dłonie. Ja akurat się trzęsłam jak galareta i zęby mi dygotały. Do tego jeszcze jak na złość cały dzień padał deszcz, przez co byłyśmy zmoknięte. Miałam mokre w środku buty, a moje koleżanki włosy. XD Jeszcze nam robili zdjęcia, na stronę naszego rodzinnego miasta. ''Na pewno wyszłyśmy ładnie.''Ciężko było to ogarnąć: parasol, puszka, naklejki i w rękawiczkach. Na przerwę poszłyśmy do pobliskiego KFC. Jak weszłam do środka, to powietrze aż wydawało być się gorące. Na końcu nas bolały nogi i byłyśmy bardzo zmęczone. Chciało mi się spać. Gdy wróciłam do domu musiałam się jeszcze uczyć na sprawdzian z WOSu. Tak, naprawdę nie musiałam, bo nauczyciel zapomniał o nim i nie przygotował go mojej klasie. Przeniósł go na środę. Niby mi to zostało w głowie, ale naprawdę beznadziejnie się czułam po tym zbieraniu pieniędzy. Wolałam sobie coś oglądnąć na laptopie, a nie uczyć się o samorządach, jakie funkcje pełni zarząd powiatu, co to jest decentralizacja władzy itd.. Tutaj mój piesek, który idzie ze mną na spacer.


Każdy wolontariusz dostał plakat, 200 ponad naklejek, puszkę, identyfikator, takie coś z play'a chyba na komórkę i starter, także z play'a. Naklejek zostało mi jeszcze mnóstwo. Te puszki były złe. Wielu osobom przemakały przez deszcz i się rozwalały, a w tym otwierały np. mojej przyjaciółce.Teraz się pochwalę.Uzbierałam 240 zł. Ogólnie to było fajnie. Dużo się śmiałyśmy z przyjaciółkami w tym czasie. Zostały mi po tym miłe i zabawne wspomnienia.
 

 
Ohayo!

Kilka miesięcy temu odkryłam markery COPIC, które są produkowane w Japonii. Głównie służą do malowania postaci z mang oraz anime, ale mogą być też do realistycznych rzeczy. Byłam i jestem zachwycona nimi. Chciałam je kupić, ale w Polsce są one drogie, 1 marker kosztuje średnio 20 zł. Moja ciocia za granicy zawsze wysyła nam paczkę na Boże Narodzenie. Tym razem właśnie poprosiłam ją o te markery. Po 2 tygodniach wyczekiwania przyszła, a dokładnie w ten wtorek. Nie przewidywałam ich takiej ilości. Bardzo bardzo się z nich cieszę. Wszystkich jest równe 30. Markery COPIC dzielą się na 3 rodzaje: clasic, sketch i ciao. Ja mam akurat sketch. Służą do szybkich szkiców oraz rysunków. Szczególnie polecane dla projektantów odzieży, ilustratorów i grafików.


Każdy marker ma 2 końcówki. Jedna ma formę jakby pędzelka, a druga jest twarda, ścięta na ukos.Fajne jest to, że jak skończy się tusz, to można sobie go kupić. Tusz z tego co wiem jest tańszy od całego markera. Wszystkich kolorów jest 358.




Moim pierwszym rysunkiem nimi zrobionym jest portret Yusy z anime ''Charlotte'', trochę pozmieniałam jej kolory mundurka, bo takich nie miałam. Jestem bardzo zadowolona z tego rysunku i markerów. Kolory ślicznie przez siebie przechodzą. Barwy są przepiękne. Nie widać jakiś mocnych rysek. Tusz szybko schnie i dobrze się wchłania. Na początku może nam się wydawać, że kolor jest za ciemny, ale po kilku minutach jest już jaśniejszy. Myślę, że jeszcze nie odkryłam do końca tych markerów. Z każdym następnym rysunkiem będzie coraz bardziej widać ich efekty.


Niestety one bardzo przebijają i się rozpływają. Wymagają grubego papieru. Dodam, że ja użyłam papieru tech. i to jedynie trochę pomogło. Mam zamiar nabyć jakiś dobry papier do tych markerów. Polecam je. Myślę, że cena jest troszkę za wysoka, ale jeśli komuś zależy to czemu nie, można w nie śmiało zainwestować.
  • awatar Asumi10: @Abstrakcyjny blog: @Neko-chan (*^_^*): Dziękuje. :D :)
  • awatar Abstrakcyjny blog: flamastry flamastrami (są świetne też bym chciała takie) ale ten twój rysunek po prostu mistrzostwo, naprawdę jest cudowny i strasznie realistyczny (jak na anime) Naprawdę niesamowicie ci wyszedł, strasznie podobają mi się te oczy
  • awatar Neko-chan (*^_^*): też chce takie i prześliczny rysunek <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hejka!

Skończyło nam się niestety wolne. Myślałam, że będzie w szkole źle, a było dziś super. Z przyjaciółkami ciągle się śmiałam i sypałyśmy się brokatem. Całe się świeciłyśmy. Nawet nasypałam brokat do butelki wody. XD Tak ślicznie pływał ten brokat. Wyglądało to jak kula śnieżna. Pokazałabym wam, ale niestety tata to wylał, bo mówił, że się ktoś może tego napić. Teraz moja recenzja super anime.

''Charlotte'' liczy 13 odcinków, jest to dramat i komedia.

Fabuła:
Historia skupia się na grupie chłopców i dziewcząt, posiadających specjalną moc, objawiająca się czasem w okresie dojrzewania. Jeden z bohaterów, Yuu Otosaka, używa swojej mocy bez wiedzy innych, żyjąc zwyczajnie jak każdy inny chłopak. Jednak wszystko zmienia się, gdy spotyka on dziewczynę, Nao Tomori. Przez to spotkanie ujawni się przeznaczenie wszystkich użytkowników tej mocy.

Można by te anime podzielić na 2 części. W pierwszym odcinku poznajemy bohaterów, co normalne. W kolejnych co odcinek główni bohaterowie szukają innych nastolatków z mocami, aby ich namówić do ich nie używania. Potem w 6 odcinku przez jedno wydarzenie, wszystko się zmienia. Jest coraz ciekawiej. Fajnie jest pokazane jak główny bohater zmienia się. Podczas oglądania można zareagować przeróżnymi emocjami. Raz się śmiałam, a raz ryczałam (aż 4 razy). A propos płakania, to nigdy jeszcze się tak nie popłakałam przy anime. Zazwyczaj miałam trochę załzawione oczy, a tu mi łzy leciały. ''Charlotte'' wcale nie jest takie kolorowe, zdradzę, że ktoś tam umiera...

Grafika jest bardzo dobra, na wysokim poziomie. Są przepiękne kolory, które są dobrze dobrane. Przepadam za ich cudnymi oczami, natomiast nie każdemu mogą się one spodobać.








Muzycznie też jest bardzo dobrze. Opening jest wspaniały, nawet go mam na swojej komórce. Endingi również są świetne. Dobrze wypada też muzyka w tle.

Opening:

Ending 1:

Ending 2;

Podsumowując jest to super anime, tak jak napisałam na początku. Jest wyciskaczem łez. XD Uwielbiam główne postacie. Myślę, że kiedyś jeszcze do tego wrócę. Szkoda, że ma ta seria tylko 13 odcinków. W 2 połowie anime naprawdę wszystko szybko się dzieje, uważam, że jest to nawet za szybko. Mogli by zrobić spokojnie 2 sezon. Polecam to wszystkim, naprawdę warto dać temu szansę i przeżyć te 6 średnich odcinków.
  • awatar Asumi10: @Alys27: Nie ma za co.
  • awatar Alys27: @Asumi10: O dzięki serdeczne! :D
  • awatar Asumi10: @Alys27: To prawda, Noragami jest cudowne. Tutaj masz linka: https://www.google.pl/search?q=noragami+wallpaper&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjS8r3OrpzKAhWlvHIKHXRJAeYQ_AUIBygB&biw=1366&bih=641 :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ohayo!

Dziś już mamy ostatni dzień w roku 2015. W tym wpisie postanowiłam zrobić takie mangowe podsumowanie roku. Każdy może mieć inne zdanie na dany temat, więc to wszystko niżej to moje wybory i opinie o mangach, anime... Jeszcze spojrzę w przeszłość i zobaczę co się w moim życiu zmieniło w tym roku. Zaczynajmy !

ANIME, które oglądnęłam w tym roku i najbardziej mi się podobają, lecimy od tyłu (wybór był bardzo trudny, choć za cały rok oglądnęłam tylko ok. 30 anime, wszystkie pisałam na karteczce od chyba marca XD ):

10.''Puella Magi Madoca Magica''-jedno z moich pierwszych anime, na pierwszy rzut oka wygląda na zwykłe dziecinne anime, a jest zupełnie na odwrót. To nie jest anime dla dzieci. Wciągające i mam zamiar za niedługo kupić sobie mangę. Mieszkające w mieście Mitakihara czternastoletnia dziewczyna Madoka Kaname i jej najlepsza przyjaciółka Sayaka Miki spotykają dziwnego chowańca o imieniu Kyubey. Stworzenie to proponuje jej umowę: spełnienie jednego życzenia w zamian za to, że Madoka zostanie czarodziejką z zadaniem zwalczania złych czarownic – przejawów rozpaczy będących odpowiedzialnymi za niewyjaśnione morderstwa i samobójstwa. Tymczasem Homura Akemi, uczennica z wymiany, za wszelką cenę próbuje powstrzymać Madokę przed staniem się czarodziejką.


9.''Toradora'' - fajne, śmieszne z sympatycznymi bohaterami shoujo, na końcu się wzruszyłam.Historia rozpoczyna się wraz z głównym bohaterem, Ryujim Takasu, rozpoczynającym drugi rok w liceum. Pomimo jego dobrotliwej natury, jego spojrzenie sprawia, że jest uznawany za młodocianego przestępcę. Z tego powodu pozbawiony jest nadziei na szansę zwiększenia swego grona przyjaciół. Nic nie zapowiada, aby ta sytuacja miała się zmienić, gdy nagle okazuje się, że został przydzielony do tej samej klasy co jego najlepszy przyjaciel – Yusaku Kitamura. To pomaga mu udowodnić nowej klasie, że jego wygląd nie przedstawia jego prawdziwej osobowości. Razem z nim uczęszczać będzie Minori Kushieda, pełna energii dziewczyna, w której Ryuji jest potajemnie zakochany. I wtedy niespodziewanie poznaje Taigę Aisakę – najlepszą przyjaciółkę Minori, a za razem najbardziej niebezpiecznego awanturnika w szkole (o czym Ryuji szybko się przekonuje). Z powodu jej niskiego wzrostu i zadziornego charakteru otrzymała przydomek mały tygrys.


8. ''Wilcze Dzieci'' - wzruszające, ciepłe i rodzinne anime. Kilka razy je oglądałam. 19-letnia Hana zakochuje się w wilkołaku. Owocem jej związku jest dwoje dzieci, Ame i Yuki. Cała czwórka żyje sobie spokojnie do czasu, gdy ojciec wilkołak umiera, a Hana postanawia przeprowadzić się razem z dziećmi na wieś z dala od zgiełku miasta. Reżyser przedstawia losy rodziny rozgrywające się na przestrzeni 13 lat od momentu spotkania Hany i wilkołaka aż do czasu dorastania ich wspólnych dzieci


7.''Kaichou wa maid - sama'' - przezabawna seria z śliczną kreską, w te święta oglądnęłam to anime drugi raz. Anime opowiada o pewnej dziewczynie - Ayuzawie Misaki. Jest przewodniczącą szkoły koedukacyjnej. Misaki nienawidzi chłopaków za ich niechlujstwo oraz brak kultury. Ale nie dość tego: jest bardzo silna i trenuje od kilku lat aikido. Dlatego szybko sprowadziła do szkoły porządek. Jako że dziewczyna jest biedna, pracuje w małej kawiarni, gdzie obsługa jest przebrana za pokojówki. Misaki trzyma to w sekrecie przed innymi, lecz na jej nieszczęście Usui Takumi, najprzystojniejszy chłopak w szkole, odkrywa jej tajemnicę. Czy Usui ją wyjawi, czy zatrzyma dla siebie? Przekonajcie się sami.


6.''Zankyou no Terror'' - bardzo wciągające, pełne zagadek z świetną grafiką anime. Szkoda, że ma tylko 12 odcinków. Tokio zostało zdziesiątkowane przez niespodziewany atak terrorystyczny, zaś jedyną poszlaką mogącą doprowadzić do winnego jest wrzucony do internetu dziwaczny filmik. Policja skonsternowana tą zagadkową wskazówką jest bezsilna wobec szerzącej się wśród ludzi paranoi. Podczas gdy wszyscy szukają przestępczego umysłu skrywającego się za tą tragedią, dwoje tajemniczych dzieci – dzieci, które nawet nie powinny istnieć – zręcznie wprowadza w życie swój potworny plan. Przeklęci by chodzić po tym świecie, nosząc imiona Dziewięć i Dwanaście, dwójka ta łączy siły i tworzy „Sfinksa”, tajną organizację mającą na celu obudzić ludzkość z jej drzemki – pociągnąć za spust i zakończyć istnienie tego świata. Hasło przewodnie anime to "Pociągnij za spust i skończ z tym światem".


5.''Charlotte'' - jeszcze go tutaj nie recenzowałam. Jest w-s-p-a-n-i-a-ł-e, do połowy wszystkich odcinków jest średnie, ale potem jest mnóstwo zagadek i sekretów. Piękna kreska, śliczna muzyka i świetne postacie. Kilka razy się wzruszyłam. Jeszcze nigdy tak bardzo nie ryczałam przy anime.Historia skupia się na grupie chłopców i dziewcząt, posiadających specjalną moc, objawiająca się czasem w okresie dojrzewania. Jeden z bohaterów, Yuu Otosaka, używa swojej mocy bez wiedzy innych, żyjąc zwyczajnie jak każdy inny chłopak. Jednak wszystko zmienia się, gdy spotyka on dziewczynę, Nao Tomori. Przez to spotkanie ujawni się przeznaczenie wszystkich użytkowników tej mocy.


4.''Death Note'' - bardzo popularne anime i to nie bez powodu. Bardzo bardzo wciągające. Cały czas coś się dzieje i trzyma w napięciu. Raito, nastoletni licealista, będący prymusem w każdej dziedzinie, pewnego dnia znajduje nietypowy notatnik, z napisem na okładce „Death Note”. Według zapisanych w nim zasad, wpisując imię i nazwisko wybranej osoby (znając jej wygląd) możemy sprawić, by umarła na zawał serca lub w inny wybrany przez nas sposób.Raito początkowo myśli, że to jakiś żart. Jednak z ciekawości wpisuje dane kryminalisty pokazanego w telewizji. Jak się po chwili okazuje, ów notatnik działa, co więcej, należy on do pewnego shinigami o imieniu Ryuuk. Według zasad obowiązujących w świecie shinigami, Ryuuk musi zostać z Raito aż do jego śmierci. Jest on widoczny tylko dla osób które dotknęły notatnika, co nasz geniusz nieraz wykorzysta. Raito, nastoletni licealista, będący prymusem w każdej dziedzinie, pewnego dnia znajduje nietypowy notatnik, z napisem na okładce „Death Note”. Według zapisanych w nim zasad, wpisując imię i nazwisko wybranej osoby (znając jej wygląd) możemy sprawić, by umarła na zawał serca lub w inny wybrany przez nas sposób.


3.''Kamisama Hajimemashita'' - wesołe,zabawne, lekkie i takie optymistyczne anime. Uwielbiam głównych bohaterów. Grafika i muzyka jest ładna. Ucieczka ojca hazardzisty i wyrzucenie z domu - te dwie rzeczy przewróciły życie Nanami do góry nogami. Tego samego dnia jednak okazuje się, że dziewczyna została... bóstwem ziemskim. Licealistka postanawia zamieszkać w świątyni razem z przystojnym, lecz demonicznym sługą i dwoma duchami. Czy Nanami będzie potrafiła spełnić obowiązki bóstwa, które wcale nie są tak proste, jakby się wydawało?


2.''Noragami'' - wspaniałe anime, genialne postacie, piękna muzyka i grafika...Wczoraj skończyłam oglądać 2 sezon, marzy mi się teraz 3. Kto nie oglądał, to musi to zobaczyć. Bóg Yato, zbierając fundusze na własną świątynię, za niewielką opłatą udziela ludziom pomocy. Tym sposobem poznaje nastoletnią Hiyori, której dusza z nieznanych powodów opuszcza ciało.


1.''Vampire Knight'' - najbardziej je lubię od wszystkich jakie oglądnęłam, numerem 1 miałoby ''Noragami'', ale ja jednak zostanę wierną fanką ''Vampire Knight''. Cudowna grafika, openingi i endingi, w każdym odcinku coś się dzieje. Jest to jedno z moich pierwszych anime, kiedy je oglądałam to bardzo się jarałam i w ogóle. Nawet gdy miałam karę na komputer, to po kryjomu oglądałam to anime na mojej komórce, gdzie mi się to zacinało. XD Bardzo mnie to wciągnęło.
Yuuki będąc małą dziewczynką zostaje uratowana przed wygłodniałym wampirem, co dziwne, przez przedstawiciela tej samej krwiopijczej rasy. Powierzona pod opiekę dyrektorowi Akademii Cross, zaczyna uczęszczać do Dziennej Klasy. Szkoła ma nietypowy charakter, ponieważ odbywają się tu r?wnież zajęcia Klasy Nocnej, której uczniami są wampiry. Żeby żyć w symbiozie z ludźmi, zamiast tradycyjnego posiłku w postaci krwi, zażywają tabletki, które ją imitują. Wszystko zostaje utrzymane w sekrecie, tylko dzięki staraniom dwóch prefektów - Zero Kiryuu, któremu kilka lat wcześniej wampir wymordował rodzinę, oraz Yuuki. Główna bohaterka zadurza się w wampirze Kaname, swoim wybawicielu z dzieciństwa. Oprócz tego epizodu, dziewczyna nie pamięta jednak nic ze swojej przeszłości.


Mangi, które przeczytałam w tym roku i najbardziej mi się podobają, wszystkie mają piękne kreski i obwoluty oraz ciekawą w środku historie (kolejność nie ma znaczenia):

-''Ścieżki Młodości''


-''Orange''


-''Vampire Knight''


-''Noragami''


-''Demon Maiden Zakuro''


-----------------------------------------------------------------------------------

Openingi, które są z anime oglądniętych przeze mnie w tym roku i najbardziej mi się podobają, ciężko mi było wybrać te ulubione 10 (tutaj również kolejność nie ma znaczenia):

-Opening z anime ''Noragami Aragoto''

-Opening z anime ''Kaichou wa maid - sama''

-Opening z anime ''Ao Haru Ride''

-Opening z anime ''Puella Magi Madoca Magica''

-Opening z anime ''Vampire Knight''

-Opening z anime ''Charlotte''

-Opening z anime ''Yamada kun 7-no nin majo''

-Opening z anime ''Kimi ni todoke'' 2

-Opening z anime ''Sukitte ii na yo''

-Opening z anime ''Nisekoi'' 2
-----------------------------------------------------------------------------------

Ten rok był dla mnie dobry. Miałam świadectwo z paskiem. Zaczęłam się interesować mangą i anime, co jest dla mnie wielką i ważną dla mnie częścią w życiu. Pojechałam nad morze w nowe miejsce, czyli do Jastarni. Było tam fajnie, choć pogoda przez połowę naszego pobytu tam była deszczowa. Chętnie tam znów pojadę. Zdobyłam kolejne 3 szczyty w tatrach: zadni, pośredni i skrajny granat. To była jedna z moich najlepszych wycieczek w życiu. Zyskałam drugą przyjaciółkę, którą bardzo bardzo lubię. Poszłam do 3 gimnazjum, więc zaczęły mi się egzaminy próbne itd.. To chyba wszystko. Myślę, że jakbym się tak zastanowiła to pewnie bym wiele rzeczy znalazła.

Chciałam ten wpis dodać już wczoraj, ale nie mogłam. Pinger ciągle pokazywał mi, że mam w nim spam.
Życzę Wam, aby rok 2016 był pełen szczęścia, uśmiechu i miłych niezapomnianych chwil. Abyście zdobyli nowych przyjaciół i spełnili swoje najskrytsze marzenia. Wszystkim otaku życzę, aby mieli więcej czasu na oglądanie anime i więcej pieniędzy na mangi. XD ...Po prostu życzę SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !
  • awatar Asumi10: @❤Panienka Hinata❤: Dziękuje za te bardzo miłe słowa. :D
  • awatar ❤Panienka Hinata❤: Kocham twojego bloga, zawsze kiedy szukam jakiegos anime do obejrzenia, a tak sie sklada, ze szukam to wchodze i czytam wlasnie twojego bloga ;D naprawde kooocham twoj blog, jest naprawde mega ;D
  • awatar *Mordka*: Wow ,dużo tych anime :0 Ja w życiu obejrzałam tylko dwa (jedno dla dziewczyn i jedno dla chłopaków ,mimo że to dla facetów dla mnie jakieś męskie nie jest). Ale trzeba przyznać ,że twoja lista wygląda Świetnie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejka!

Jakoś tak wczoraj mnie nabrało by oglądnąć drugi raz anime ''Kaichou wa maid -sama''. Uwielbiam to. Oglądając mam prawie cały czas uśmiech na twarzy. XD Chcę jeszcze oglądnąć drugi raz ''Vampire Knight'' i ''Kamisama Hajimemashita''. Właśnie, a propos ''Vampire Knight''. Moim celem od dawna jest uzbierać wszystkie tomiki tej mangi. Kilka dni temu chciałam zamówić 1, 12, 13 oraz 14 tom. Niestety, nic z tego. W wszystkich sklepach internetowych z mangami jakie odwiedziłam nie ma akurat tych tomów. Na yatta nie ma w ogóle mangi ''Vampire Knight''. Weszłam na sklep gildia i tam były pokazane te tomy. Cała tryskałam szczęściem, ale znikło ono, gdy zobaczyłam pod tymi tomami napis ''nakład jest wyczerpany''. Nie wiem jak to za bardzo rozumieć. Chyba chodzi o to, że już tych tomów nie ma na rynku, nie produkują ich. Mam nadzieję, że tak nie jest. Inaczej pozostaje mi odkupić od kogoś używane. Dobrze, wyżaliłam się wam, a teraz moja recenzja anime ''Peach Girl''.


Anime ma 25 odcinków i jest z gatunku shoujo.

Fabuła:
Tytułowa Brzoskwinia to tak na prawdę Momo Adachi. W swoim liceum ma opinię 'dziewczyny lekkich obyczajów', z powodu ciemnej karnacji. Jest bardzo opalona, ponieważ należy do sekcji pływackiej, a jej skóra szybko się opala. Momo już od gimnazjum jest zakochana w Tojim, który podobno nie lubi opalonych dziewczyn, co po późniejszym czasie okazuje się kłamstwem. Jeśli o kłamstwach mowa - Brzoskwinia przyjaźni się z Sae. Dziewczyna chodzi do tej samej klasy i jest strasznie fałszywa. Knuje intrygi i pragnie zdobywać to samo, co ma Momo. Oprócz Sae jest również Kairi. Na początku uciążliwy, lecz okazuje się super chłopakiem.

Jak to bywa w shoujo jest jedna dziewczyna, o którą walczą dwaj goście. Choć jest ten schemat to anime mnie to bardzo wciągnęło. Mamy tutaj mnóstwo zdrad. Trzeba się trochę skupić podczas oglądania, bo można się zgubić w tym wszystkim. ''Peach Girl'' tak jak większość anime shoujo, opowiada o licealistach. Różnica natomiast jest taka, że opowieść ta nie jest głupiutka. Są tu poważne rzeczy. Fabuła idzie w dobrym tępię, a nie w żółwim jak w np.''Kimi ni todoke''. Bohaterów da się lubić. Jedyną postacią, która mnie irytowała jest Sae. Rozumiem, że jej rola w anime polegała na utrudnianiu życia głównej bohaterki, czyli tytułowej Brzoskwini. Ale to była przesada. Kiedy wszystko się ślicznie układało, to ona znów to niszczyła i tak w kółko do znudzenia.

Grafika taka sobie. Postacie raz ładnie wyglądają, a raz brzydko. Kolory do siebie nie pasują. Miałam problem z włosami Momo, nie wiedziałam czy są rude, czy jasno brązowe. Niestety nie możemy się nią nacieszyć.







Z muzyką jest tak jak z grafiką. Na ścieżkę dźwiękową kompletnie nie zwróciłam uwagi. Opening to jedna wielka klapa. Nie zachęca w ogóle do oglądnięcia anime. Ending jest już lepszy, podoba mi się, ale tylko pod względem muzycznym.

Opening:

Ending:

''Peach Girl'' to anime dobre, ratuje je fabuła. Jest ono wzruszające. Mimo tylu wad oglądałam je w każdym wolnym czasie. Mnie ono naprawdę wciągnęło. Polecam to jedynie osobom, które uwielbiają, ale naprawdę uwielbiają anime z gatunku shoujo. Tak jak ja. XD Reszcie stanowczo nie polecam.
  • awatar Zakira Luna: Bardzo fajne podsumowanko :P
  • awatar Asumi10: @*Mordka*: To nie są te, ale i tak dziękuje za pomoc. :D
  • awatar *Mordka*: @Asumi10: na aros. pl znalazłam (jak na razie) 5,6 i 7 tom ,,Vampire Knight". Może to nie te tomy, które chciałaś ,ale raczej się znajdą. Cena jednego tomiku to 13.99
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Ohayo!

W piątek minęło 300 dni mojego bloga. Cieszę się, że aż tyle wytrwałam. Bez was pewnie dawno bym opuściła bloga. Jesteście moją motywacją. Każdy, nawet krótki komentarz uświadamia mi, że jednak moja praca i czas włożony w to wszystko nie jest na darmo. Po raz kolejny dziękuje wam moi kochani czytelnicy.

Z tej okazji pokaże wam mój mały zbiór lakierów do paznokci i nie pytajcie mnie co ja robię z ich zakrętkami XD . Jest ich niewiele. Prawie wszystkie z AVON. Ten różowy, co pisze na nim ''speed dry'' to jest szybkoschnący. Taki ciemny fioletowy z białymi gwiazdkami na buteleczce jest brokatowy. Daje lekki kolor i zostawia fioletowy brokat. Jest fajny. Mam też bezbarwny, o nim nie napisze nic wyjątkowego. Niestety mi się kończy i muszę kupić sobie nowy. Ten z białą zakrętką jest z odżywką. Jest on bezbarwny i po pomalowaniu paznokcie troszkę się błyszczą (przez malusieńki brokat). Ostatni w drugim rzędzie lakier używam, tylko na jakieś okazje np. może na zbliżającego się sylwestra. Lakier ten jest super, ale przy jego zmywaniu jest tragedia, bo to w końcu praktycznie sam brokat.


Moimi ulubionymi są lakiery z AVON GEL Finish, czyli żelowe. Mam 3 kolory. Najbardziej lubię lawendowy ( jest w środku, kolory są inne w realu). Ładnie się rozprowadzają i ślicznie połyskują. Długo się trzymają na paznokciach. Nie szybko odpryskują.


Nie lubię akurat tego matowego. Ładnie wygląda na paznokciach i w ciągu kilku sekund zasycha. Cały efekt jednak psuje to, że odpryskuje już po 1 dniu. Zdarzało się, że wieczorem pomalowałam nim pazurki, a gdy wróciłam na drugi dzień ze szkoły, trzeba było już poprawiać. Nikomu go nie polecam.


-----------------------------------------------------------------------------------

Dziś po obiedzie pojechałam z tatą i siostrą na wieżę widokową w Bruśniku. Pogoda miód malina. Jechaliśmy 45 minut. Dotarliśmy na miejsce idealnie na zachód słońca. Ma 23 metry wysokości.
(zdjęcie z internetu)


Widok z niej był cudowny. Kiedy wyszliśmy na samą górę, zrobiliśmy sobie tylko zdjęcia i zeszliśmy na dół. Bardzo tam wiało i było okropnie zimno. Zębami dygotałam i cała się trzęsłam. XD Ale warto było...











Wracając do domu wstąpiliśmy do Tuchowa, aby zobaczyć ruchomą szopkę. Niestety była już nieczynna, działa do godziny 14, a była chyba 16. Jednak nie na darmo tam przyjechaliśmy. Pod klasztorem było muzeum etnograficzne, gdzie był wstęp wolny. Było tam wiele ciekawych i starych rzeczy.



Krzyż zrobiony z pocisków:






Czaszka sarny i tygrysa:


Skóra kuny:


Pancernik australijski :






Ta skóra na ścianie u góry, to skóra boa:






Poza szopką ruchomą była szopka zrobiona z różnego rodzaju muszelek i rozgwiazd. Bardzo mi się ona podoba. Niestety jedyne moje zdjęcie całej szopki wyszło mi niewyraźnie, bo się spieszyliśmy.






Jeszcze piętro niżej były stare codzienne urządzenia. Wszystkie były takie bez kolorów, więc mi się nie podobały.




Wycieczka była bardzo fajna. W całym wpisie było aż 25 zdjęć. No trochę dużo. XD

 

 
Hejka!

Już po wigilii. Mamy 1 dzień Świąt Bożego Narodzenia. Wczoraj było super. Wspaniała atmosfera, wszyscy śpiewali na wigilii u mnie kolędy i nawet spróbowałam nowego jedzenia. Konkretnie pierogów z kapustą i grzybami (były pycha) oraz żurku z ziemniakami i grzybami (było dobre, ale nie przepadam za tym). Spróbowałam też kompotu z suszonych śliwek, po jednym łyku miałam dość. XD Nie polubiłam tego. Po jedzeniu był czas na prezenty. Dostałam kolorowankę dla dorosłych zwierzęta. Chciałam właśnie sobie tą kupić. Uwielbiam zwierzęta. Jest naprawdę dużo tych kolorowanek: atlantyda (zwierzęta wodne), ogród, ptaki, arabeski, tatuaże, las, świat tropików itd.. Piszą, że to kolorowanka antystresowa, tata mój mówił, że chyba na odwrót. XD Trzeba mieć cierpliwość. Przecudne są te kolorowanki, aż szkoda je ruszać.










Dostałam jeszcze kalendarz na rok 2016, też zwierzęta. Bardzo mi się podoba. Niedługo będzie wisiał na mojej tablicy korkowej nad biurkiem.




Do tego były jeszcze jedne z moich ulubionych słodyczy. Uwielbiam te cuksy.


Poza tym rodzice mi jeszcze dołożą trochę pieniędzy do pewnej rzeczy. Może po nią pojadę w przyszłym tygodniu. Oczywiście się wam pochwalę.

W tym roku mam choinkę w swoim pokoju. Jest ona żywa. Specjalnie kupiliśmy do niej kolorowe światełka diodowe. Pięknie zmieniają barwy. Ładnie wygląda, gdy się na nią patrzy w nocy na dworze. Niestety baniek nie ma szklanych, bo jej gałązki nie mogą ich utrzymać. Może mieć tylko lekkie ozdoby.




Jeszcze w swoim pokoju na karniszu mam światełka diodowe, które świecą ciepłym białym kolorem.
http://b2.pinger.pl/d8b6df572de04a0010d9cf482c3318c0/2015-12-2501.26.14.jpg

To jest choinka główna w moim domu. Stoi w salonie. Ta akurat jest sztuczna. Też ma światełka diodowe i jeszcze ma takie, które przypominają świeczki.




Byłam wczoraj o północy na pasterce. Na początku mszy chciało mi się bardzo spać. Ogarnęłam się wtedy kiedy zobaczyłam, że niektórzy księża i jakieś babcie zasnęły. Chciało mi się bardzo śmiać. Jedna miała otwartą buzię. XD Wróciłam do domu o 1:30. Kto z was był na pasterce ?

--------------------------------------------------------------------

Miałam dziś zrobić coś specjalnego na blogu z okazji jego 300 dni. Postanowiłam, że ten special przeniosę na niedziele albo poniedziałek. Bo, wtedy ten post byłby bardzo długi. Mam nadzieję, że to wam nie przeszkadza.
Miłego dnia.

 

 
Ohayo!
(Piszę, tego posta drugi już raz. Jestem mega mega wściekła, zła. Aż mi się chce płakać. Nie chcący usunęłam cały post, a miałam go już dodawać, był gotowy. Mam dość, oczy mnie bolą. Robiłam ten wpis prawie 2 godziny...) MASAKRA. Nie chce mi się, więc ten post nie będzie tak dobry jak miał być.

Wreszcie mamy wolne od szkoły. Jutro już wigilia. Od razu życie jest fajniejsze. Mogę zapomnieć na te kilka dni o moich głównych zmartwieniach i oglądać do woli anime i czytać mangi. Zapraszam was w tym wpisie na moją recenzję anime ''Otome Youkai Zakuro''.

Anime to składa się z 12 odcinków. Jest to shoujo i fantasy. Anime to powstało na podstawie mangi ''Demon Maiden Zakuro''. Anime kończy się chyba w 6 tomie mangi. W anime są sceny, których nie ma w mandze albo na odwrót. Akurat te wątki nie mają większego znaczenia.

Fabuła:
Podczas westernizacji w alternatywnej Japonii, ludzie i demony współistnieją. Aby zachować harmonię między nimi istnieje Ministerstwo ds. Demonian i składa się z wybranych przedstawicieli ludzi i yōkai. Porucznicy Kei Agemaki, Riken Yoshinokazura i Ganryu Hanakiri są wybrani na ludzkich przedstawicieli, mają współpracować odpowiednio z Zakuro, Susukihotaru i Bonbori i Hozuki. Jednak Zakuro nie znosi ludzi, którzy nabywają zwyczaje i modę z zachodu, z kolei Agemaki boi się yōkai.

Patrząc niżej na główne bohaterki, nasza pierwsza myśl o tym anime może wyglądać tak: znów jakieś przesłodzone, różowe shoujo. Nie oceniajmy książki po okładce. Cała 4 potrafi obronić kogoś czy zawalczyć o swoje. Każda z nich wiele przeszła i miała trudne dzieciństwo. Zwłaszcza Zakuro. Sprawy miłosne są na 2 planie. Jest wiele tajemnic i sekretów. Każda para ma swoje 5 minut. Z niektórych scen się śmiałam (pozytywnie). Nikt mnie nie irytował. Od razu mówię, że walki te nie są krwiste. Główne bohaterki walczą gałązkami wiśni, które zamieniają się w miecze lub noże. Temu towarzyszy specjalna pieśń. Brzmi śmiesznie, ale jak dla mnie jest spoko.

Grafika wypada świetnie. Postacie są przepiękne, a zwłaszcza płci żeńskiej. Dziewczyny mają śliczne i duże oczy jak to w shoujo. Bardzo mi się podobają ich kimona. Wszystko ma takie delikatne, pastelowe kolory.









Muzyka jest dobra. Nie zwróciłam uwagi na ścieżkę dźwiękową. Opening bardzo mi się spodobał pod względem muzycznym i graficznym. Pasuje to tej serii. Endingi są ładne. Najbardziej podoba mi się 2.

Opening:

Ending 1:

Ending 2:

Ending 3:

Podsumowując jest to świetne anime. Oglądnęłam je w ciągu 3 dni. Na końcu wszystko zostaje wyjaśnione i nie musimy czekać na 2 sezon. Polecam je dziewczynom, szukających anime z romantycznymi wątkami połączonych z walkami, przygodami i fantasy.

Na końcu chcę wam złożyć życzenia świąteczne. Życzę Wam zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt. Odpocznijcie od szkoły. Spędźcie ten czas z swoją rodziną w zgodzie. Niech ten czas będzie radosny i pełen miłych, niezapomnianych wrażeń...

Teraz mogę iść do biedronki po warzywka na patelnie. XD
 

 
Hejka!

Przed chwilą wróciłam ze szkoły, jest 16:51. Oczywiście nie miałam, tak długo lekcji. XD Recytowałam wiersz na jasełkach/wigilii dla nauczycieli. Było bardzo fajnie. Strasznie mnie zżerały nerwy. Jeszcze podczas mówienia był taki poważny podkład muzyczny. Na końcu trochę mi się trzęsły nogi i jedno słowo zastąpiłam innym, ale i tak to jedno zdanie miało sens. Cieszę się, że nic nie zapomniałam. Jutro jeszcze będę to mówiła 2 razy. Dla gimnazjum, podstawówki 4-6 i osobno podstawówki 1-3. Nie przejmuję się już w ogóle. Wiem, że skoro za pierwszym razem się udało, to za drugim i trzecim może być tylko lepiej. Jutro także w mojej klasie jest wigilia. Będziemy się objadać plackami i ciastkami, będziemy pić barszcz z proszku, coca cole i tymbarka. Moja klasa chciała zamówić pizze, ale pani nie pozwoliła. XD Wreszcie się zabrałam za recenzję tej mangi. ''Jestem z siebie taka dumna...''

''Bestia z ławki obok'' to manga, która ma 13 tomów. W Polsce obecnie możemy nabyć tylko 1 tomik. Jest to shoujo i komedia.

Fabuła:
Shizuku Mizutani to uczennica, której w głowie tylko nauka. Wie, że przyjaźnie i szkolne dramaty nie spełnią jej marzeń o dobrze płatnej pracy w przyszłości, dlatego specjalnie o nie nie zabiega. Pewnego dnia dostaje polecenie, aby dostarczyć materiały z lekcji koledze z klasy, który został zawieszony w prawach ucznia. Co tu dużo mówić - Haru Yoshida, to postrach całej szkoły i okolic, a historie krążące na jego temat nadawałyby się na scenariusz horroru. Gdy jednak Yoshida widzi, że Shizuku przyniosła mu notatki, odczytuje to jako gest przyjaźni i... z miejsca się w niej zakochuje. A przynajmniej tak mu się wydaje. Ale co ma począć Shizuku, wiedząc, że tak silnymi emocjami darzy ją bestia z ławki obok?

Manga ta wydaje się być klasyczna jak na swój gatunek. Różni ją to od innych shoujo, że te wydarzenia schematyczne są ukazane w nowy sposób. Są one śmieszne i wesołe. Druga rzecz, która sprawia, że jest inna to to, że historia nie idzie w wolnym tempie. Główna postacie są ciekawe. Główna bohaterka nie jest nieśmiałą, bezbronną dziewczynką, co możecie się domyśleć z powyższego opisu fabuły. Na razie drugoplanowe postacie to postacie drugoplanowe. Jednak wiem, że dalej będziemy z nimi tylko lepiej. Bo oglądałam anime ''Tonari no kabitsu-kun zrobione na podstawie mangi.

Obwoluta z przodu i z tyłu:




Kreska jest prześliczna. Postacie są proporcjonalne. Jedyne co było niefajne to czasem brak jednego oka u niektórych bohaterów. To jednak jestem w stanie wybaczyć. Cóż mogę jeszcze powiedzieć w tej kwestii, kreska jest ładna i tyle.








Manga od 1 tomu mi się bardzo spodobała. Przeczytałam ją jednym tchem. Uwielbiam głównych bohaterów. Dodam jeszcze, że Haru Yoshida nie jest jakimś popularnym gościem czy matołem. On jest taką mieszanką. Jednocześnie jest takim trochę łobuzem, leje się z innymi chłopakami, ale też ma znakomite wyniki w nauce. Potrafi zmieniać się, raz jest poważny, a raz śmieszny i głupkowaty (w pozytywnym znaczeniu). XD Podczas czytania czasem śmiałam się z niektórych wydarzeń, więc manga jest komedią. Na pewno kupię 2 tom. Polecam ten tytuł wyłącznie dziewczynom. Nie tylko gustującym w shoujo. Powstało też anime, które jest oparte na mandze. Calusieńki 1 tom opowiada to samo co kilka pierwszych odcinków. Jeśli ktoś oglądał anime i mu się ono spodobało, a chce jeszcze raz spotkać się z Shizuku oraz Haru, śmiało może sięgnąć po te mangę.
  • awatar *Mordka*: Muszę obejrzeć anime na podstawie tej mangi. A ze względu na przerwę Świąteczną może mi się uda...
  • awatar NadiT123: Osobiście mangi nie czytałam,ale oglądałam anime oparte na mandze ;p muszę dodać ,że jedno z lepszych anime,romansik na poziomie,ale jak jeszcze polecasz mangę to chętnie poczytam :) a tak przy okazji super blog :*
  • awatar Kowalski, opcje!: Widziałam to w Empiku, ale jakoś mnie to nie przekonało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ohayo!

Wreszcie czwartek ! Od poniedziałku do dzisiaj miałam bardzo dużo sprawdzianów i kartkówek, których większość decydowała o moich ocenach na koniec pierwszego semestru. Ogólnie poszły mi dobrze, tak jak chciałam. Jeszcze mam w poniedziałek sprawdzian z geografii i chyba egzamin z matmy. Potem już wolne, święta i spokój święty. Przez te ostatnie dni codziennie wstawałam o 5-5:30, żeby się jeszcze trochę pouczyć. Przez to w ciągu dnia ciągle ziewałam. Tak naprawdę to byłam i jeszcze jestem zestresowana i zmęczona tym wszystkim. Tata mi wczoraj opowiadał, że w nocy z wtorku na środę śmiesznie się zachowałam. Poszłam spać około 22, od razu zasnęłam. O 23 przyszedł do mnie tata, budzi mnie i pyta: ''Na którą masz jutro do szkoły ?'' Ja usiadłam na łóżku i mówię: ''Już wstaję, schodzę.'' (Śpię na piętrowym łóżku, na górze.) Tata: ''Nie wstawaj, jest dopiero 23 w nocy. Na którą masz do szkoły ?'' A ja już schodzę na dół po drabince i dalej mówię: ''No wstaję, wstaję i idę się ubierać.'' Tata powtórzył, że jest 23 w nocy i żebym szła jeszcze spać.Posłuchałam i od razu zasnęłam. XD Najlepsze jest to, że tego ani troszeczkę nie pamiętam. Jestem już tak wykończona tą szkołą...Pewnie wy też. Dobra teraz coś miłego.

Po szkole dziś pojechałam do empika po nowiutkie mangi. Kupiłam 3. Będę je czytać w święta. Szczerze to jeszcze nawet nie czytałam tych z przesyłki yatta, bo nauka... W pierwszej kolejności wezmę się za 12 tomik ''Ścieżek Młodości''. Jest to przedostatni tom tej mangi. Jestem bardzo ciekawa jak to się skończy. Jak zwykle jest cudna obwuluta.




Kupiłam sobie jeszcze 3 tom ''Wilczych Dzieci'' ostatni. Oglądałam anime, wiem jak się skończy, ale i tak czytanie tej mangi sprawia mi przyjemność. Tutaj też jest przepiękna obwoluta.




Ostatni tom tej serii zauważyłam, że jest grubszy od pozostałych.


Nabyłam także 4 tomik ''Jak zostałam bóstwem ?!''. Też oglądałam anime i wiem co będzie w tym tomie, ale to nic. Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam anime ''Kamisama Hajimemashita'' i mangę, która opowiada tą samą historię ''Jak zostałam bóstwem ?!''. Ten tom ma najładniejszą moim zdaniem obwolute od pozostałych wydanych w Polsce.


Dziś szukałam kredek w szafce. Było to bardzo trudne, bo wnętrze tej szafki przypomina dżunglę. XD Cudem je znalazłam, a poza tym jeszcze ''Zniszcz ten dziennik''. Pamiętam, że kiedyś wam pokazywałam moje zrobione zadania z niego, ale po jakimś czasie przestałam. Dlatego, ponieważ już nic w nim nie robiłam. Może do niego powrócę. Zastanawiam się też czy te moje zrobione zadania wam tu pokazywać. Ostatnią sprawą jest to, że za 8 dni mój blog będzie miał 300 dni. Teraz ma 292. Już się cieszę. Z tej okazji chcę coś zrobić, pokazać dla was specjalnego. Myślę nad jakimś tagiem. W każdym razie, gdy będzie ten 300-tny dzień bloga to zrobię coś tutaj wyjątkowego. Wypada on chyba w piątek.

Pa pa !
  • awatar Asumi10: @SallyLou: Ja też uwielbiam anime ''Wilcze Dzieci''. Zawsze przy nim się wzruszam. Dzięki za obserwowanie i ciesze się, że masz o moim blogu takie zdanie. :D
  • awatar SallyLou: Film "Wilcze dzieci" ubóstwiam, ale mangę też chciałabym przeczytać :D Masz świetnego bloga. Będę obserwować ^_^
  • awatar ❤Panienka Hinata❤: Ja mam zamiar czytac (i kupic XD) sciezki mlodosci. Ogladalam anime, ktore jak pewnie wiesz nie zostalo zakonczone, poniewaz jego kontynuacja to wlasnie manga. Chociaz nie czytalam mangi to mam nadzieje ze futaba i kou beda razem :3 to jest naprawde piekna historia :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hejka!

Nie będę się rozpisywać o innych rzeczach , bo piszę tego posta drugi raz. Już kończyłam go pisać i niechcący nacisnęłam zamknięcie karty. Jestem wściekła. Tak mi się nie chce tego drugi raz pisać.

''Isshuukan Friends'' ma 12 odcinków. Są to okruchy życia, gdzie najwięcej scen jest w szkole. Czy jest to shoujo ? Moim zdaniem raczej nie, scen romantycznych jest bardzo mało.

Fabuła:
Yuuki Hase zaczyna się interesować koleżanką z klasy, Kaori Fujimiya. Z jakiegoś powodu trzyma się ona z dala od rówieśników, z nikim się nie przyjaźni, a przerwy między lekcjami zawsze spędza samotnie na dachu szkoły. Kiedy Hase wreszcie zdobywa się na odwagę i proponuje jej przyjaźń, zostaje z miejsca odrzucony. Zaskoczony, choć nie zniechęcony odpowiedzią Fujimiyi, ponawia próby zbliżenia się do niej. Wreszcie dziewczyna wyjawia mu, że nie nawiązuje żadnych znajomości, gdyż z niewiadomych przyczyn co tydzień, w poniedziałkowy poranek, doświadcza zresetowania pamięci, dokładnie zaś tych jej obszarów, które wiążą się właśnie z przyjaciółmi. By zaoszczędzić przykrości sobie i potencjalnym znajomym, Fujimiya unika bliskiego kontaktu z kolegami ze szkoły. Niedowierzający Hase przekonuje się o prawdziwości tej historii, gdy w następny poniedziałek dziewczyna faktycznie nie rozpoznaje go i na powrót traktuje w szorstki, by nie powiedzieć wrogi sposób. I to nie zniechęca jednak wytrwałego i pogodnego nastolatka – ponownie zbliża się do Fujimiyi, przy okazji proponując, by od tej pory prowadziła pamiętnik, który będzie mogła przeczytać w poniedziałkowy poranek, przed pójściem do szkoły, tak by już na początku, nawet nie pamiętając Hasego, była w stanie go rozpoznać. Tak rozpoczyna się przyjaźń dziewczyny, która nie pamięta i chłopaka, który się nie poddaje.

Pomysł na anime fajny, ciekawy. Gdyby nie bohaterowie i banalność dalszej fabuły, to by była super seria. Postacie są zbyt miłe, cukierkowe i mdłe. Ciągle się przepraszają, dziękują sobie. Oczywiście nie uważam, że jak ktoś jest miły, to jest nudny, ale tutaj została przekroczona granica. ''Isshuukan Friends'' jest przewidywalne. Najpierw główna bohaterka ma jednego przyjaciela, potem odnajduje kolejnych, później między nimi są kłótnie i na koniec zjawia się ktoś, kto wszystko obraca o 180 stopni. Zaletą jest klimat anime. Opowieść ta jest pogodna, delikatna i ciepła. Dzięki czemu nie musimy się jakoś bardzo skupiać, podczas oglądania.

Grafika w przeciwieństwie do fabuły i postaci jest dobra. Tła są akwarelowe, rozmazane, mają piękne kolory. Charakterystyczne są projekty postaci. Każda z nich ma małe i nisko położone usta. Poza tym każdy ma rumieńce przez cały czas, co mnie trochę irytowało, bo wyglądali jakby mieli gorączkę. XD







Muzyka jest dobra i tyle. Na ścieżkę dźwiękową w ogóle nie zwróciłam uwagi. Opening i ending pod względem graficznym jest ładny, ale muzycznie jest średni. Oba utwory są spokojne.

Opening:
https://vimeo.com/97238427

Ending:

Anime to polecam osobom, które lubią ten gatunek. Tym co chcą oglądnąć coś lekkiego, niewymagającego. Reszcie odradzam stanowczo. Przyznam, że w pierwszej połowie odcinków się trochę nudziłam i miałam opuścić ją nawet.

Kończę już, bo jadę do dziadków na obiad. Pa pa.
  • awatar Asumi10: @Kowalski, opcje!: Bardziej mi się nie podobało, ale nie żałuję, że to oglądnęłam. Zobaczę na to ''Fortune Arterial'', uwielbiam wampiry. :)
  • awatar Kowalski, opcje!: Ale widzę, że ci się nie spodobało. Hmmm.... Czy zachęci cię fakt, że w "Fortune Arterial" są wampiry?
  • awatar Kowalski, opcje!: Oh! Zrecenzowałaś coś, co oglądałam i co uwielbiam! Lubię właśnie takie anime, w których na początku nie ma nic poza zwykłą szarą codziennością. Jeśli spodobało ci się to, to polecę ci "Fortune Arterial".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ohayo!

Od czasu ostatniego mojego posta tutaj, czyli 3 dni dużo się wydarzyło. Są to miłe rzeczy, ale też takie, które chciałabym mieć za sobą. Wszystko po kolei. 2 grudnia zrobiłam zamówienie na yatta. Myślałam, że będę czekać na nie bardzo długo, przynajmniej 2 tygodnie, bo święta, mikołaj itd.. Przyszła ona do mnie już wczoraj, szła równy tydzień. Wielki postęp dla sklepu yatta, na moje poprzednie od nich przesyłki czekałam 2-4 tygodnie XD . Jest to małe zamówienie, zrobiłam je głównie ze względu na promocje na jedną konkretną mangę. Przy tym dopiero zamówieniu ogarnęłam, że na tych białych karteczkach przylepionych do przesyłek z yatty jest kod na punkty. Za te punkty można dostać za darmo kubek, mangę lub rabat. Jestem trochę zła na siebie. Wcześniej zrobiłam na yatta 3 zamówienia. 1 i 2 był dość duże i drogie, więc było by wiele za nie punktów.


Tradycyjnie folia bąbelkowa.


Zamówiłam sobie:

-6,7 i 8 tom mangi ''Demon Maiden Zakuro'', teraz mam wszystkie tomy tej serii wydane dotychczas w Polsce, 9 ma być chyba w styczniu albo lutym






-5 numer z 2013 roku magazynu Otaku, musiałam mieć ten plakat z ''Kobato'' i okładka ''Toradora''


-przypinkę na zamówienie, wybrałam sobie z internetu obrazek z ''Puella Magi Madoca Magica'', na zdjęciu wyszła u mnie rozmazana, ale w rzeczywistości jest bardzo dobrze wykona


Dostałam kartkę od Studia JG, gdzie z jednej strony jest taki ładny obrazek, a z drugiej życzenia. Podoba mi się.




Tutaj już wszystkie rzeczy.


-----------------------------------------------------------------------------------

W niedziele się bardzo rozchorowałam, do popołudnia bolało mnie tylko gardło, a wieczorem niestety dostałam gorączkę i ból gardła się nasilił. Był dla mnie nie do wytrzymania, w jednej chwili leciały mi łzy z oczu. Wcześniej poszłam spać. W poniedziałek nie poszłam do szkoły. Byłam słaba, wszystkie mięśnie i migdały mnie bolały, nie mogłam kręcić głową, bo kark mnie bolał. Najgorszy akurat był ból gardła. Nie mogłam przez to prawie nic jeść, bo wszystko mnie drapało, pić nawet , ponieważ prawie wszystko mnie piekło. Nawet nie mogłam kichać, ziewać i śmiać się. Każdy ruch gardłem był okropny. Mama chciała mnie rano zarejestrować, ale nic z tego, już wtedy wszystkie godziny były zajęte. Musiałam iść na dyżur o 19 wieczorem. Siedziałyśmy równą godzinę w kolejce. Od lekarza dostałam antybiotyk. W nocy obudziłam się 3 razy przez ból gardła. W wtorek poszłam do szkoły, bo miałam próbne testy gimnazjalne, na lekcjach nie byłam. Historia była moim zdaniem łatwiejsza od j.polskiego, ale ten drugi przedmiot także nie był taki zły. Temat rozprawki był dość trudny, ale jakoś ją napisałam. Gorączki w tym dniu nie miałam, bolał mnie jeszcze trochę kark i zmniejszył się troszkę ból gardła. Wieczorem byłam w stanie zjeść kromkę z szynką. Kolejną noc już całą na szczęście przespałam. Dziś też nie byłam na lekcjach, tylko na samym teście. Moje gardło już lepsze. Dzisiaj była część przyrodnicza i matematyczna. Chemia i fizyka była taka pół na pół, ale z biologią już lepiej, a z geografii mam chyba prawie wszystko dobrze. Matematyka nie była zła, ale również nie była super. Taka pośrodku. Pewnie z niej będę miała najmniej punktów, bo jestem lepsza w humanistycznych przedmiotach. Jutro jeszcze mnie czekają testy z j. angielskiego i koniec wreszcie tej męczarni. Trzymajcie za mnie kciuki !

Kilka dni temu próbowałam zrobić pewien efekt mojemu blogowi. Udało mi się. Nie wiem czy zauważyliście, co kilka/kilkadziesiąt sekund na moim blogu pada śnieg. Trochę taki mały, ale najważniejsze, że jest.

Pochwaliłam się, ponarzekałam trochę i idę teraz oglądać anime ''Otome Youkai Zakuro''. Pa pa !
  • awatar SugarFirefly: Widzę, że wszyscy szaleją z mangowymi zakupami tej zimy XD
  • awatar Kawaii Brunette: Ciekawe jak ci pójdą testy ;) Co do chorób, to teraz co chwil wszyscy chorzy... A do "Zakuro" to premiera 9 tomu ciągle jest odkładana ;/ już to mnie zaczyna denerwować.
  • awatar Asumi10: @Kowalski, opcje!: Ja też chcę sobie kupić najnowszy numer, plakat też mi się podoba. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hejka!

Mówiłam w ostatnim wpisie, że pokażę mój najlepszy obrazek wykonany ołówkami CretaColor. Robiłam go około jednego tygodnia. W ciągu dnia siedziałam nad nim pół godziny, a czasem godzinę, zależało to od mojego czasu lub chęci. Trudności miałam z włosami i trochę z oczami. Jestem bardzo zadowolona. Dzięki tej pracy dostałam takiego kopa, uwierzyłam w siebie i swoje umiejętności. Z rodzicami stwierdziłam, że jest to jedna z moich najlepszych prac w życiu. (podpis ''Rysująca Świat'' to mój podpis, tak nazywam się na innym blogu)


Wzorowałam się na tym zdjęciu. Trochę jej niektórych rzeczy odjęłam i dodałam.


-----------------------------------------------------------------------------------

Tak, jak się się domyślacie po tytule posta, przyszedł do mnie Mikołaj. XD Większość prezentów już zjadłam, ale zrobiłam zdjęcia wcześniej. Od dziadków dostałam pieniążki, które schowałam do skarbonki na komórkę. Jeszcze trochę mi brakuje do niej kasy, ale może w grudniu będę ją miała.

W piątek w mojej szkole były mikołajki. Koleżanka, która mnie wylosowała kupiła mi dość duży prezent. Dostałam wielkiego pluszowego królika i słodycze. Nie każdy by się ucieszył z pluszaka, ale ja jestem bardzo zadowolona. Jest taki milusi. XD




Od moich 2 przyjaciółek dostałam moje ulubione słodycze(milke oreo zjadłam już w szkole, więc fotki nie ma), ramkę na zdjęcie i notes ozdobny.




Od rodziców dostałam trochę pieniędzy i pomadkę Baby Lips, która u mnie w szkole jest bardzo popularna. Moja jest miętowa, bo lubię wszystko co miętowe: lody,gumy, czekoladę, herbatę, cukierki... Nie daje ona żadnego koloru, ale ładnie połyskuje na ustach. Ma śliczny miętowy zapach i dobrze nawilża usta.


To wszystkie rzeczy, które dostałam. Napiszcie w komentarzach czy do was też przyszedł Mikołaj.



  • awatar Izulka: Śliczny rysunek,cudo.Ja też lubie dostawać pluszaki.
  • awatar ARMY: A ja w moim laczku rano znalazłam tylko słodycze, zarąbisty rysunek *-*
  • awatar Abstrakcyjny blog: WOW nieźle ci wyszedł ten rysunek, naprawdę jak oryginał. Prezenty też fajne
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Ohayo!
(Przepraszam za te poprzewracane zdjęcia, u mnie na komórce i laptopie są w odpowiednim położeniu, a na pingerze poprzekręcane na różne strony .)

Miałam wczoraj napisać ten wpis, ale nie miałam czasu i trochę mi się nie chciało, bo jest to podsumowanie miesiąca. Wpisy tego typu robię minimum godzinę, więc to zabiera mi dużo czasu. Na yatta jest teraz kalendarz adwentowy. Codziennie można otworzyć jedno okienko i wylosować jakąś promocję, która trwa dobę. 1 grudnia wylosowałam promocje 25% taniej na mangę Seven Days (nie ucieszyłam się z niej, ponieważ jest to chyba yaoi, a ja nie przepadam za tym gatunkiem), 2 grudnia wylosowałam promocje 25% taniej na mangę ''Demon Maiden Zakuro''. Byłam prze szczęśliwa. Właśnie najbardziej chciałam promocje na te serie. Wieczorem zrobiłam oczywiście zamówienie, nie mogę się doczekać, kiedy do mnie przyjdzie. Poza mangami zamówiłam jeszcze coś, dowiecie się co, gdy już to do mnie przyjdzie.

PODSUMOWANIE MIESIĄCA - LISTOPAD

Moje mangi z listopada:


Manga miesiąca:


Mangą miesiąca jest ''Demon Maiden Zakuro'' . Z każdym tomem jest coraz ciekawiej. Najlepszy jest tom 5. Bardzo bym chciała już przeczytać 6. Jest to mój ideał : shoujo, fantasy, trochę komedii, przepiękna kreska i brak irytujących postaci.

-----------------------------------------------------------------------------------

Niestety w tym podsumowaniu nie będzie kategorii anime. Przez listopad nie oglądnęłam praktycznie żadnego anime, poza Noragami, które oglądam od października, więc się nie liczy. Jeszcze pod koniec listopada zaczęłam oglądać jakieś shoujo, które jest nawet fajne, ale bez szału. Jestem na 5 odcinku z 12, więc to też się raczej nie liczy i przejdzie na podsumowanie grudnia. Ogólnie to ja przez jakiś czas nie mogłam znaleźć jakiegoś dobrego anime dla mnie. Niedawno ogarnęłam, że jest anime ''Demon Maiden Zakuro'' . Bardzo się ciesze, że jest. Będę na razie oglądać do momentu , przy którym jestem w mandze, ponieważ nie chce sobie psuć zabawy czytania komiksu.

-----------------------------------------------------------------------------------

Zakupem miesiąca jest zestaw ołówków z firmy Cretacolor. Są one bardzo dobre. Świetnie się nimi rysuje. W następnym wpisie może wam pokaże mój najlepszy rysunek nimi wykonanymi.


-----------------------------------------------------------------------------------

Piosenką miesiąca jest bardzo popularna piosenka Mariah Carey. Myślę, że prawie każdy z was ją zna. Ja oczywiście co roku w grudniu słucham jej w kółko, choć w aktualnym zaczęłam już w listopadzie. Gdy tylko ją usłyszę od razu czuję klimat świąt.

-----------------------------------------------------------------------------------

W listopadzie miałam tylko 2 sny, które porządnie zapamiętałam i miały sens. Oba były fajne i śmieszne. Wybrałam ten ciekawszy. Pojechałam ze swoją rodziną do Jastarni (nad morze). Czas tam bardzo szybko mijał, była słoneczna pogoda. Mój dziadek kupił żółtego królika, który gdzieś uciekł. Zaczęliśmy go szukać. Dziadek powiedział mojemu tacieby zapalił stodołę, bo wtedy królik z niej wyjdzie, a my go złapiemy. W stodole był plac zabaw, tata chciał go zapalić zapalniczką XD . Nie udało mu się to, próbowałam ja, a potem moja kuzynka. Oczywiście nie udało się go zapalić, bo był z metalu, a zapalniczką to już całkiem. To cały sen. Żebyście nie pomyśleli, że moja rodzina to jacyś wariaci, to oznajmiam, że w realu są normalnymi, spokojnymi ludźmi. XD

-----------------------------------------------------------------------------------

Rzeczą miesiąca jest moja muchołówka amerykańska. Kupiłam ją sobie w Kauflandzie w sierpniu za 10zł. Do dziś się nią jaram. W październiku ucięłam jej uschnięte liście i kwiaty. Po miesiąca urosły jej nowe pędy. Wygląda teraz tak młodo przez tą soczystą zieleń, jak na wiosnę. XD


-----------------------------------------------------------------------------------

Ciekawostka miesiąca:
Kichnięcie może spowodować wyrzucenie z nosa cząstek z prędkością 167 kilometrów na godzinę.

-----------------------------------------------------------------------------------

Smakiem miesiąca są chipsy z biedronki o smaku pieczonych żeberek. Mi bardzo smakują. Są grubo krojone i tanie. Niestety teraz ich nie mam, więc nie mam ich zdjęcia. Fotka niżej jest z internetu.


To koniec podsumowania listopada. Mam nadzieję, że się wam podobało. Życzę wszystkim moim czytelnikom miłego popołudnia.
  • awatar ARMY: Bosz ty masz ten kwiat ;-; moje marzenie... fajnie że podałaś firmę ołówków, od dłuższego czasu szukam jakichś dobrych bo dużo rysuję i chyba już wybrałam ^^ ja osobiście nie jem chipsów, zdrówko najważniejsze
  • awatar Asumi10: @Fit and Beautiful Body: Polecam.
  • awatar Fit and Beautiful Body: Czyli polecasz tą firmę ołówków, tak? Bo właśnie szukam odpowiednich dla siebie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›