• Wpisów: 207
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:18
  • Licznik odwiedzin: 28 478 / 1486 dni
 
asumi10
 
Hejka!
(Ten post jest specjalny i będzie dość długi oraz miał wiele zdjęć, jeśli jesteś fanką Dawida Kwiatkowskiego to śmiało czytaj, a i jeszcze jedno nie jestem fanką tego gościa, na koncert poszłam z ciekawości ! :) )

W sobotę o 17 popołudniu pojechałam z moją koleżanką z poza miasta na koncert Dawida Kwiatkowskiego, który odbył się pod miejscową galerią handlową. Na początku ludzi było nawet mało. Byłam gdzieś tak w 5, może 6 rzędzie. Po kilkunastu minutach zostałam już okrążona przez nastolatki, głównie gimbaze. Ludzi było bardzo bardzo dużo. Dawid trochę się spóźniał, gdy wyszedł na scenę to myślałam, że bębenki mi pękną, bo dziewczyny strasznie piszczały.

2015-09-19 17.19.35.jpg


Między piosenkami pił wodę z butelki, raz zapytał się nas czy chce się nam pić, cały tłum odpowiedział: TAKKKKK !!! Udał, że te butelkę rzuci na publiczność, ale jednak tego nie zrobił, ponieważ laski by się pewnie pozabijały o tę wodę XD.

2015-09-19 17.29.23.jpg


Gdzieś w połowie koncertu tłum dziewczyn ruszył w stronę sceny i zaczął okropnie piszczeć, aż uszy sobie zatykałam. Nie wiedziałam co się dzieje, wszyscy nagle się pchali do przodu, a ja nie mogłam się zatrzymać, podskoczyłam jak najwyżej mogłam i ujrzałam Dawida robiącego sobie zdjęcia z dziewczynami w pierwszym rzędzie oraz masę ochroniarzy wokół niego.

2015-09-19 17.51.20.jpg


Wtedy wszystko było grane, Dawid zeszedł ze sceny. Cały koncert miał ubrane okulary przeciwsłoneczne, więc jego twarzy całej nie było widać. Po ostatniej piosence nagle je ściągnął i znów zaczęły się piski i przepychanki do przodu XD. Przez cały koncert wszyscy, ale zupełnie wszyscy robili zdjęcia i kręcili filmy na komórkach (w sumie ja też, aż mi zabrakło pamięci XD).

2015-09-19 17.26.51.jpg


Gdy Dawid zeszedł ze sceny, to w jednej chwili calusieńki tłum lasek pobiegł za tył sceny. Ja miałam dać sobie spokój, nie zależało mi jakoś specjalnie na jego autografie oraz wspólnym zdjęciu, ale moja koleżanka jest jego wielką fanką i poleciała razem z tym tłumem, a ja za nią, bo nie chciałam się z nią rozłączać. Potem stałyśmy ściśnięte z innymi ludźmi przy jakimś namiocie za sceną przez kilkanaście minut, warunki do przeżycia były ciężkie, duszno i ciasno, o dziwo byłyśmy przy samych barierkach. Po jakimś czasie wyszedł Dawid zaczął robić sobie zdjęcia i dawać autografy dziewczynom od prawej strony, ja stałam tak gdzieś na środku. Cieszyłam się, że będę mieć z nim fotkę, już był koło mnie, ale nagle ochroniarze otworzyli bramki zaledwie metr ode mnie i zaczęli popychać do tyłu wszystkich (ja prawie się wywaliłam, a co ja mówię, cały tłum się prawie przewrócił, to zadziałało jak domino), aby zrobić przejście dla Kwiatkowskiego, który szybko poszedł do jednego z magazynów tej galerii handlowej. Wtedy laski zaczęły kopać i walić w drzwi do tego magazynu XD, jak dzikusy.

2015-09-19 17.51.56.jpg


Później tłum powędrował na galerie z nadzieją, że tam może będzie Dawid, a tak samo moja koleżanka i ja. Przeszłyśmy tą galerię handlową z 3 razy. Byłam trochę głodna i kupiłam sobie coś w KFC. Potem przyjechali rodzice mojej koleżanki po nią oraz mój tata, który poszedł ze mną jeszcze na koncert Fun Factory, które bardzo mi się podobało oraz Doktora Albana.  Do domu wróciłam ok. 9. Byłam MEGA zmęczona, bolały mnie stopy od skakania i plecy od stania.

2015-09-19 17.25.01.jpg


Ogólnie koncert mi się podobał, nawet ściągnęłam sobie na komórkę kilka fajnych piosenek  Dawida Kwiatkowskiego na swoją komórkę.

Wooow, ale się rozpisałam.

-----------------------------------------------------------------------

Czy zauważyliście, że jestem zmienna jak pogoda ? Jeśli nie, to macie szanse to zobaczyć. Pół tora tygodnia temu jeszcze chciałam zrobić zamówienie na Yatta, potem kilka dni później zmieniłam zdanie i zaczęłam zbierać kase na nową komórkę, a wczoraj nagle stwierdziłam, że nowa komórka poczeka i zrobię jednak zamówienie. W wczorajszy wieczór właśnie złożyłam zamówienie za ponad 100 zł.  Oczywiście, potem miałam wątpliwości czy podałam dobry adres, czy wybrałam właściwe rzeczy itp.. Wszystkich razem jest chyba 7. Zdradzę tylko, że zamówiłam torbę, mangi i jakieś tam pierdółki.

Chciałam napisać ten post już wczoraj, ale kompletnie nie miałam czasu, a tak na serio, to przez cały weekend. W sobotę do popołudnia rozwiązywałam z przyjaciółką zadania z matematyki, potem nauka i koncert...spanko. Niedzielę zaczęłam od robienia dekoracji na gazetkę szkolną, kościół, nauka i robienie plakatu wyborczego, później pojechałam do babci, wróciłam wieczorem i znów robię ten plakat, mycie włosów, nauka, telewizja...spanko i tak mi właśnie minął weekend, zdecydowanie za szybko, nie miałam nawet czasu na komputer.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego